środa, 5 lutego 2014

Szukam pracy - raport.

Na początek wierszyk Pana Marcina Urbana, zamieszczony za Jego pozwoleniem.
Zamieszczam, bo to w zasadzie o mnie ;)

Bajeczka o szukaniu pracy

Ktoś żalił się, że nie ma pracy
więc egzystuje dzięki bliskim,
twierdził, że chce się gdzieś zatrudnić
prosił, bym mówił o tym wszystkim...

Słysząc te żale - chcę mu pomóc
i przeszukuję mózgu zwoje
pragnąc mu znaleźć pracę, aby
marzenie wreszcie spełnił swoje.

Mówię: "Znajomy szuka kogoś
kto mu porządki zrobi w domu",
on odpowiada: "To jest praca?
Ja bym nie życzył jej nikomu!"

Radzę: "Widziałem ogłoszenie,
że w sklepie trzeba pracownika",
lecz on się żachnął: "Co ty pleciesz!
Wiesz ile stresów stąd wynika?"

Mam nowy pomysł: "Niedaleko
w fabryce chcą magazyniera".
Lecz on się złości: "Magazynier?
I to ma dla mnie być kariera?"

Na koniec mówię: "Znam prezesa,
poproszę go po znajomości,
by cię zatrudnił". Lecz on na to:
" Już ja znam takich chytrych gości,

on pensję dużą ma, gabinet
i pić mu kawkę jest tam miło...
a ja mam tyrać tylko po to,
by jemu się wygodnie żyło?

O nie! Ja na to się nie zgadzam!
On żyje sobie doskonale
a ja mam pensję mieć niewielką?
Chcę mieć jak prezes... albo wcale!"

Niejeden bajki opowiada,
że pracy szuka, choć jak wiecie
jest tak leniwy, że nie skala
się żadną pracę za nic w świecie.

*-*-*-*-*-*-*-*
FraszkoTerapia Marcina Urbana
www.marcinurban.net
*-*-*-*-*-*-*-*

23.05.2014
Złożyłam cv do sklepu Pepco.

16.05.2014
Rozmowa kwalifikacyjna - żart jakiś. Wpisał mi brak kwalifikacji, mówiąc jeszcze, że zawsze ma problem z poprawnym wpisaniem tego słowa. Brawo. Szukają kogoś po technikum, mało płacą, bardzo zachęcający to on nie był...No ale dla mnie to kolejny dowód na to, że rozmowy to nic strasznego. Przeżyłam i tę.

14.05.2014
Zgłaszam gotowość w Urzędzie Pracy. Dostaję skierowanie do firmy na stanowisko laborant chemiczny.
Boję się zadzwonić, a muszę, bo inaczej stracę status bezrobotnego i ubezpieczenie. Zadzwoniłam, mam się stawić w firmie w piątek o 10:00.

09.05.2014
Złożyłam cv do hurtowni z artykułami papierniczymi - ogłoszenie wisiało w witrynie sklepu.
Złożyłam też cv do księgarni.

30.04.2014
Rozmowa o pracy w salonie Mohito. Pani żuła gumę jak krowa. Zapytała mnie, co uważam za ważne w tej pracy. Ja jej opowiedziałam o szkoleniu, które miałam, w związku z podejściem do klienta. Powiedziałam na koniec, że ważne jest bycie w pobliżu uważnym na gesty klienta, żeby klient widział, że jest ktoś kto odpowie na pytania i pomoże znaleźć rozmiar, a z pewnością niedopuszczalne jest żucie gumy - jakoś tak skinęłam głową w jej stronę - i sprawianie wrażenia, że jedynym zajęciem jest ocenianie klientów. Pani zamknęła buzię z gumą.

29.04.2014
Zadzwoniła pani ze sklepu odzieżowego, jutro mam rozmowę kwalifikacyjną.

28.04.2014
Miałam dłuższy przestój w odpowiadaniu na oferty.
Dziś odpowiedziałam na kilka ofert: kasjer-sprzedawca, konsultant-sprzedawca, niania, osoba do faktur i do rozkładania towaru.

3.03.2014
Odpowiedziano na moje ogłoszenie o korepetycjach na gumtree, fizyka i chemia dla 1 klasy gimnazjum.
Zadzwoniłam - nikt nie odebrał (nie lubię rozmawiać przez telefon, bo trzęsie mi się głos), napisałam maila. W krótkim czasie Pani skontaktowała się ze mną i umówiłyśmy się na 17:30 na dziś.

27.02.2014
Wysłane 1 CV - Kasjer - sprzedawca.

25.02.2014
Wysłane 3 CV - sprzedawca, wykładacz towaru, pracownik hipermarketu.

24.02.2014
Wysłane 10 CV - na sprzedawcę, wykładacza towaru na - cytuję - "pułki",  na magazyniera, na doradcę klienta RTV euro AGD... sprzedawca, sprzedawca, sprzedawca.

19.02.2014
Rozmowa kwalifikacyjna - etap II.

18.02.2014
Wysłałam 2 aplikacje na stanowiska kasjer sprzedawca.
Około 14 zadzwoniła do mnie pani z Work Service poinformować, że zakwalifikowałam się do II etapu i jutro o 11 mam rozmowę kwalifikacyjną w siedzibie firmy GIAT.

17.02.2014
Zadzwoniła do mnie pani z Work Service, przeprowadziła ze mną rozmowę kwalifikacyjną przez telefon, tzw. I etap.

15.02.2014
Poszperałam w internecie i znalazłam firmę (Sicher Bautechnik Sp. z o. o.), która zapewne poszukuje osób za pośrednictwem agencji i napisałam do nich bezpośrednio.

14.02.2014
Oddzwoniła pani z Work Service (ogłoszenie o specjaliście AutoCAD), umówiłam się na rozmowę telefoniczną na poniedziałek o 9 rano. Poszperałam w internecie na temat Work Service, nie mają dobrych opinii jako agencja pracy.
Odpowiedziałam na ogłoszenie dotyczące opiekunki dla dzieci w wieku 7 i 10 lat - dorywczo.

EDIT: Work Service jako agencja pracy tymczasowej nie ma dobrych opinii, ale jeśli pośredniczy w zdobywaniu pracowników, którzy później podpisują umowę z samym pracodawcą, to pracownicy nie podpisują z nimi żadnej umowy. Wszelkie rozliczenia następują między pracodawcą a WorkService.

13.02.2014
Wysłałam 2 aplikacje:
na pracownika sklepu
na stanowisko: Specjalista ds. AutoCAD

12.02.2014
Wysłałam 2 aplikacje:
na stanowisko kasjer w markecie
oraz na stanowisko kasjer w markecie spożywczym.

05.02.2014
Wysłałam odpowiedź na jedną ofertę - sprzedawca

02.02.2014
Rozwiesiłam ogłoszenia o korepetycjach na osiedlu
EFEKT: widzę, że część karteczek jest pozrywanych, ale na telefon przyszły mi jedynie 3 sms: od wróżki, astrologa i jasnowidza.

Odpowiedziałam na ogłoszenie w sprawie niani.
EFEKT: brak efektu.


1 komentarz:

  1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń