środa, 18 kwietnia 2018

"Program zmiany sposobu życia" Jeffrey E. Young, Janet S. Klosko

"Program zmiany sposobu życia" Jeffrey E. Young, Janet S. Klosko

Książka została mi polecona przez terapeutę poznawczo-behawioralnego jako niezależna od terapii forma przyjrzenia się własnym schematom życiowym, nazywanym pułapkami. Podtytuł książki brzmi "Uwalnianie się z pułapek psychologicznych".

Psychologia schematu wyróżnia takich schematów kilkanaście.
Więcej o samej książce napiszę po jej lekturze.



środa, 21 lutego 2018

WYRZUCANIE

Dramatyczny z tym problem - wszystkiego i wszędzie zbyt dużo.
Zatem - zrób to dla siebie z myślą: "To sprawi, że poczuję się lepiej".

W niezagraconym mieszkaniu:

  • swobodniej się oddycha
  • nie tworzy się wieczny bałagan
  • sprzątanie zabiera mało czasu
  • nie przytłacza nadmiar
  • lepiej się odpoczywa
  • nie wisi nad głową jak wyrzut sumienia coś, czym wypadałoby się wreszcie zająć
  • można otoczyć się dobrą jakością, tym, co faktycznie się lubi zamiast wielką ilością byle czego
  • ...

Dziś mam w szafce 4 talerze mniej, 4 szklanki mniej, 4 zdekompletowane miseczki mniej, czarną cukiernicę mniej i 5 par skarpet mniej. Ufff. Udało się. 
____________

Nowe początki wałkowałam już całe lata. Mam ochotę zawołać:" OK! Od dziś nowy początek!", ale tego nie zrobię, bo wiem jak to się kończy. Sugestię zatem zaszczepiam w sobie taką:
  1. OKREŚLĘ, CZYM CHCĘ SIĘ ZAJMOWAĆ.
    Ja to już zrobiłam, nazywam to swoimi PROJEKTAMI, nawet każdy z nich ma własną teczkę i te teczki nawet nie są puste.
  2. USTALĘ "PRÓG ZADOWOLENIA".
    Szachy - nie potrzebuję zostać arcymistrzem, ale jeśli dobrnę do rankingu 1400 to już będzie wielki sukces. I chyba jest to w zasięgu moich możliwości biorąc pod uwagę, że staruje się od rankingu 1200. Obecnie mój ranking wynosi 1023, a najniższy był około 960... Powoli pnę się w górę.
  3. STWORZĘ PLAN LEKCJI.
    Dzieci w szkole mają po 15 przedmiotów i dzięki układowi planu lekcji systematycznie poszerzają wiedzę. Zasadnicza jest systematyczność. Zatem:
  • w poniedziałki będę grać w szachy, 
  • we wtorki - dziergać frywolitki, 
  • w środy - szyć na maszynie, 
  • w czwartki - zaopiekować się blogiem matematycznym, stroną FB
  • w piątki - pisać książkę
  • w soboty - uczyć się programowania
  • w niedziele - działać kuchennie
Przy czym należy traktować się jak człowieka, a nie jak maszynę do zajechania. Jeśli masz gorączkę - trudno, odpuść. Ale  jeśli harujesz jak wół cały dzień, a tu jeszcze TWOJA LEKCJA na Ciebie czeka, to zrób dla swojej satysfakcji choć 5 minut.

Z pomocą może przyjść świetna aplikacja na telefon: Productivity Challenge Timer.
Jest tak świetna, że wykupiłam wersję PRO. Zapewne wielu jeszcze jej funkcji nie używam, bo nawet o nich nie wiem, ale mam tę aplikację już bardzo długo i jest to cudowna odpowiedź na moje poszukiwanie aplikacji pomodoro.

Na dziś tyle.
Kop motywacyjny pochodzi z mojej osobistej, bieżącej psychoterapii w nurcie poznawczo-behawioralnym z elementami terapii schematu.

Productivity Challenge Timer

niedziela, 4 lutego 2018

Filmy w lutym

1. "Bad Match" (2017) - no to miałam dużo szczęścia z randkami internetowymi, ani nie trafiłam na wykorzystywacza, ani na niezrównoważonego psychicznie.

2. "Nasz brat idiota" (2011) - bardzo przyjemny filmik, bardzo, bardzo. :)

3. "Różowa Pantera 2" (2009) - inspektor Clouseau znów rozwiązuje zagadkę, a Różowa Pantera zawsze ostatecznie znajduje się w damskiej torebce. Czy na pewno?

4. "Labirynt fauna" (2006) - bajka i niebajka... Że też tyle zła jest wśród ludzi. Trudno mi się oglądało. Trudno ze względu na to zło właśnie. Wyobraźnia dała ucieczkę.

5. "Droga" (2009) - zupełnie nie wiem, czym kierował się ktoś, kto mi ten film polecił. Na ich miejscu dawno rozwiązałabym swe kwestie egzystencjalne.

6. "Zatańcz na moim weselu" (2009) - przyjemny, romantyczny, z przystojnymi ludźmi i tańcem.


czwartek, 11 stycznia 2018

Lista moich ulubionych filmów


  • Jestem bogiem (2011)
  • Closer (2004)
  • Kingsman (2014)
  • To skomplikowane (2009)
  • Adaptacja (2002)
  • Nigdy w życiu (2004)
  • Co nas kręci co nas podnieca (2009) 
  • Yes Man (2008)
  • ... i pewnie jeszcze wiele, wiele innych, ale do tych wracam :)

wtorek, 2 stycznia 2018

Filmy w styczniu

1. "Anna - Mindscape" (2013) - no więc trzyma w napięciu, jest koniec, a ty tak naprawdę nie wiesz czemu koniec. Koniec jest trywialny, banalny i psuje wszystko. O. O ile pomysł jest bardzo ciekawy, a historia niejasna, o tyle finał jest po prostu płaski. Oj, a zapowiadało się mistrzowsko. :(

2. "Kobiety pragną bardziej" (2009) - przefantastyczny film - lekki, z dość dobrą obsadą, z pięknym Bradleyem Cooperem ;) o rozmaitych relacjach damsko-męskich. Polecam :)

3. "Klik i Robisz Co Chcesz" (2006) - ciekawy, wzruszający, mogą obejrzeć dzieci, może one też wyciągną sugerowany wniosek. Faktem jest, że mieszkamy w Polsce, nie w Stanach, za coś trzeba żyć - tu kwestia sugerowanego wniosku robi się dyskusyjna. Nie wszystko jest takie bajeczne...

4. "Mem-(o)-re" (2006) - o kurwa. O kurwa. O kurwa. Nie wiem czy zasnę. Mocarny twór. Nie do końca ogarnęłam jeszcze kto kogo i dlaczego, a nie uśmiecha mi się cofać, bo obrazy są takie, że raz wystarczy. To nie jest horror, może thriller - mózg, wspomnienia i zagadka, które prowadzą do tu i teraz. Nie przepadam bać się na filmach. Ten wytrzymałam - sama, wieczorem, więc może nie jest aż tak thrillerowaty. Ci, którzy lubią ten gatunek mogliby czuć się zawiedzeni, bo krwi tam jak na lekarstwo, trupów też. Trzymał moją uwagę od początku do końca. Ani razu nie pomyślałam: "co by tu jeszcze zjeść".

5. "Gra tajemnic" (2014) - Wow. Alan Turing - znasz? Maszyny Turinga? :) Tak więc historia oparta na faktach. Alan Turing, II Wojna Światowa, złamanie kodu Enigma... i gra tajemnic. Niezwykła historia niezwykłego człowieka. Aż mam gęsią skórkę.

6. "Coco" (2017) - bajka. O tym jak niezgoda 4 pokolenia wstecz wpływają na wartości w obecnej rodzinie. Polecona została mi przez tych, którzy zajmują się ustawieniami Hellingera. Wymagane błogosławieństwo dawnych pokoleń. Polecam.

7. "Emotki" (2017) - bajka. Nudnawe i nie uczące niczego właściwie. Główny przekaz: bądź sobą, choć początkowo wylatujesz przez to ze społeczności, to w happy-endzie dokładnie przez to samo stajesz się bohaterem. Raczej nie zapada w pamięć i nie powoduje ekscytacji ani innych wrażeń.

8. "Ona" (2013) - N U D A - chyba nie zdzierżę do końca... Zdzierżyłam. Czasy myślących i uczących się systemów operacyjnych, w których ludzie się zakochują. No i jeden się zakochał, uprawiali seks nawet jakoś, nosił ją w uchu, rozmawiali, śmiali się, potem on nie bardzo wiedział czy chce dalej być z nią w związku, potem było ok, potem ona nie bardzo wiedziała czy tego chce, aż wreszcie sobie poszła. Koniec. Ja pierdolę.

9. "Porozmawiaj z nią" (2002) - Też nudny niesamowicie, ale jakoś te wątki się splatają, sprawy z lekka komplikują, co czyni film ciekawszym. Ani jakiegoś w tym morału, ani mądrości. Jakoś dooglądałam. Nie polecam.

10. "13 dzielnica" (2004) -doooobrze się zaczyna :) i doooobrze trwa. Dobry. Yes. :) Czy raczej Łi. :D

11. "On mnie kocha" (2011) - Ciekawy wątek psychologicznie, ciekawe czy realnie coś takiego występuje, nie trafiłam podczas licznych lektur i nie wiem jak się nazywa. Ciekawe ilu psychologów jest takich namolnych jak kobieta w filmie - chyba inny kodeks etyczny mają tam w USA. Durne zakończenie aktywności pani psycholog :D . Sporo szybkiego seksu z magicznym facetem mrau. ;) Poza tym film na raz.

12. "Dogma" (1999) - jest Jay i Cichy Bob, to jest wszystko. A jeszcze George Carlin, Matt Damon, Salma Hayek, Ben Affleck. Dogma to Dogma. I już. :)

13. "Keith" (2008) - Mhm. Można. Przewartościowujący.

14. "Moneyball" (2011) - To już film legenda - nie wiem czy jest ktoś, kto go nie oglądał, z tych co oglądali - ktoś, kto nie uzna tego za naprawdę dobry film. Bo jest naprawdę dobry. Tak.

15. "x+y" (2014) - piękna muzyka i życiowe historie, matematyka w tle. Można poświęcić czas temu filmowi.

16. "Teoria wszystkiego" (2014) - nawet moje dziecko przyłączyło się do oglądania. Niewyobrażalne dla niej jest (jeszcze), jak można... a zresztą, spojler tu nie jest dobrą sprawą. Dobry film. O Stephenie Hawkingu... i ludziach, którzy go otaczali. Dobry film.

17. "Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie" (2016) - interesujące towarzystwo... , no i język włoski, który uwielbiam. I nie, to nie jest komedia.

18. "Dla niej wszystko" (2010) - ło maatko, 2 godziny nuuudy. No nie był to film, który chciałam wyłączyć, ale nie był to też taki, żebym poleciła komukolwiek, więc nie polecam.

19. "Sekrety i grzeszki" (2011) - bardzo fajny filmek. Polecam. Polecam. Polecam.

20. "Częstotliwość" (2000) - no nie, nie, raczej nie. W połowie już myślałam, że akcja się zapętli i zagęści, ale nie, płytko, przewidywalnie aż do samego końca. Obejrzeć można, ale w pamięć się nie wryje.

21. "Cienki Bolek" (2015) - komedia. Sympatyczna, ale niewysokich lotów.

22. "Zaginiona dziewczyna" (2014) - no i to się nazywa dobre kino! A jestem dopiero w połowie.
OK. Do samego końca super, ale zakończenie jest trochę rozmyte. Mi zostawia niedosyt. Film jest świetny. Bardzo polecam!

23. "Człowiek z przyszłości" (1999) - taka bajka, ale obejrzałam do końca i nie nudziłam się.

24. "Wróg" (2013) - mroczne kino. Film pozostawiający znaki zapytania między brwiami, ale od czego mamy internautów? Po 3/4 filmu celnie obstawiłam o co biega, a jednak nie wszystko udało mi się gładko sobie wyjaśnić. Śledztwo rozpoczyna się po obejrzeniu filmu, wraz z innymi ludźmi docieranie do symboliki poszczególnych elementów i scen. Film niepokojący, acz taki sobie. Wart obejrzenia chyba głównie ze względu na symbolikę. Sam w sobie trochę zagmatwany, dlatego się zastanawiam, czy nie lepiej najpierw odpalić spojlery albo interpretacje scen i symboliki, a dopiero potem wrzucić film, który wtedy już będziemy oglądać tylko po to, żeby odszukać znane z komentarzy motywy. Swoją drogą skąd ci ludzie to wszystko wiedzą?
Gdyby opcja druga komuś przypadła do gustu, to oto dwa youtubowskie opracowania filmu:
tutaj i tutaj.

25. "Trzy minuty 21:37" (2008) - polski film, gra Linda ;), ciekawie zrobiony, można obejrzeć.

26. "Dawca pamięci" (2014) - zaczął się dobrze, koncepcja ciekawa, zakończył się niczym film przygodowy dla nastolatków. Miło było zobaczyć Meryl Streep, grał też Jeff Bridges.

27. "Polowanie" (2012) - tak to właśnie wiara w paplanie dzieci może zniszczyć niewinnej osobie życie... Przykre.

28. "Dogville" (2003) - :) :) :) lubię dobre zakończenia.

29. "U niej w domu" (2012) - dla mnie ciekawy, niezbyt ciężki film. Historia i oczekiwanie raz po raz na jej rozwój i dalszy ciąg. Niektóre wątki płaskie, ale całość pociągająca :)


niedziela, 31 grudnia 2017

31 grudnia

cdn :)

2017 - samotny maraton filmowy w domu. Mam smaczne wino, chipsy, prażone orzeszki. Szampan chłodzi się w lodówce. W piekarniku pieką się udka z kurczaka w papryce i majeranku. A ja siedzę w posprzątanym mieszkanku, w dużym, wygodnym fotelu i robię sobie maraton filmów, których jeszcze nie widziałam, a które polecili mi inni. Kot śpi na kanapie. Wystrzały na szczęście nie robią na niej wrażenia. Pręga rulez.

2016 -  Kyle Cease - to moje odkrycie ostatniego dnia roku 2016.

2015 - Uderzył w pośladek moją koleżankę. Poczułam się dziwnie. I nie przechodzi mi, mimo że chcę i że to nie jest ważne dla mnie. Czuje się strasznie!!!!!!!! Mam wstrętne uczucie w sobie przez to nieistotne zdarzenie. Nie rozumiem tego, że to jest aż tak silne. Czuję nie jakby ona dostała w tyłek, tylko ja w twarz. I mam wrażenie, że to jest kropka nad i naszego pseudokurwazwiazku. Powiedziałam tuz po: ok, dziwnie się zrobiło. On zapytał jej: jest ci dziwnie? A ona na to: niee, czemu? Jest między nami tak źle, że w ogóle szkoda slow. Ma prawo robić, co mu sie podoba, jest wolnym czlowiekiem. I ten sylwester to taka jeszcze nie wiem proba? Ale tu kierunek ruchu jest przesądzony. To będzie od siebie a nie do siebie. Ten czlowiek kosztowal mnie bardzo duzo. Ale trzasnął w dupę dziewczynie, która mu się zresztą podoba, a co. Taki spontan.

2014 - Jest cudownie, na luzie, super.

2013 - I really need people to take responsability for the kind of energy they bring to me. (Jill Bolte Taylor "My Stroke of Insight"

2012 - Dobra energia rano i dobra energia wieczorem nakręca do dobrego życia.

2011 - Trzęsę się. Jest mi niedobrze. Zaciśnięty żołądek. Zimne ręce. Płaczę. Sama - strach - niedobrze mi - panika - muszę udawać, że jest ok -jestem do niczego - nie poradzę sobie - jestem nieudacznikiem - kiepski koniec roku.

2010 - "W tańcu chodzi o to, by pokonywać własne słabości i swoje ograniczenia. Sama wyznaczasz sobie granice." Sofia

2009 - Jestem. Jestem i nie zniknę, dopóki bije moje serce. A to może trwać jeszcze bardzo długo. I mam prawo do przestrzeni, do powietrza, do głosu. Jestem. I skoro jestem, to zaistnieję, wbrew intencjom i marzeniom tych, którym byłam nie na rękę, tych, którym lepiej by się wiodło beze mnie. Jestem. Jestem. Jestem.

2005 - Taize - Mediolan - Wiara w Boga powstrzymuje przed samobójstwem. Nie zabijasz się ze strachu przed wiecznym potępieniem, więc żyjesz. W strachu. Cały czas. Przed każdym kolejnym dniem. Dotykam rzeczywistości. Jest twarda, zimna i okrutna. Studia...studia...studia... Prawie 50% za mną. A ja nie mam siły i bardzo się boję, że ich nie dokończę. Nie wolno rozbabrać czegoś i to zostawić.

2004 - Nadszedł dzień śmierci dla Ciebie. Nadszedł kres Twego dla mnie istnienia. Cieszysz się, że wybrałeś ją? To świetnie. Dobrze, że chociaż Ty jesteś szczęśliwy.
Mój chłopak postanowił dziś zostawić mnie samą. Przyjedzie dopiero na samą imprezę. Siedzę sama cały dzień.

2003 -

  1. Oddać się we władanie.
  2. Kochać wszystkich bez wyjątku.
  3. O nikim nie mówić źle.
  4. Żyć na wysokich obrotach.
  5. Żyć tu i teraz.
  6. Śpiewać.
  7. Nie poddawać się.
  8. Rysować
  9. Tworzyć z sensem.
  10. Trzymać atuty w rękawie.
  11. Realnie iść swoją drogą do celu.
  12. Być zdecydowaną.
  13. Nie tracić cennego czasu.
  14. Nauczyć się wypełniać głowę wiedzą
  15. Krok za krokiem
  16. Pielęgnować spokój duszy.
  17. Mieć 27 lat.
  18. Patrzeć w dal.
  19. Odżywiać się i ćwiczyć.
  20. Nie bać się wyzwań.
2002 - Taize - Paryż - Był nadskakujący, opiekuńczy i tak słodki, że aż niedobrze mi było. Wtedy właśnie zwiałam od grupy, włączyłam walkmana i szłam przed siebie Aleją Pól Elizejskich az doszłam do Łuku Triumfalnego no i oczywiście się zgubiłam. Rozmawialiśmy. Powiedziałam mu, że nienawidzę facetów. Tacy, którzy nie chcą się kochać są niedobrzy, bo to prawie baby, a tacy, którzy chcą się kochać to męskie szowinistyczne świnie. Tak więc wszyscy mężczyźni znajdą miejsce w tej klasyfikacji, w ten sposób żaden nie będzie pasował.

2001 - Chcę Ci złożyć życzenia abyś była zawsze szczęśliwa, uśmiechnięta, zdrowa, radosna, żebyś miała wielu przyjaciół, żebyś sobie wszystko poukładała według własnych planów. Uwierz we własne siły. Jesteś naprawdę wspaniałą dziewczyną, ładną, mądrą i taką cieplutką, a to się tak rzadko teraz w życiu spotyka. Pamiętaj o tym, że zawsze w życiu jest ktoś taki, kto o Tobie tak dobrze myśli i żeby Ci to dodawało zawsze w życiu siły i wiary i takiego optymizmu. Życzę Ci tego na najbliższy rok i na całe Twoje życie. I pamiętaj, że zawsze możesz do mnie zadzwonić. Buziaczki. Pa pa.





piątek, 29 grudnia 2017

Filmy w grudniu

1. "Koneser" (2013) - polecany, ciekawy, ale o wnioski po nim ja osobiście mam miażdżące. Więc polecam i nie polecam. ;)

2. "Kongres" (2013) - wikipedia pisze m.in. tak: "Film luźno nawiązuje do powieści polskiego pisarza Stanisława Lema pod tytułem Kongres futurologiczny. " A Lema kocham przecież. Kongres Futurologiczny to dla mnie jak na razie numer 1 wśród wszystkich utworów Lema, które przeczytałam. W filmie cudowna Robin Wright. Jeśli lubicie niezwykłości, nieoczywistości i Lema to Wam się spodoba.

3. "Interstellar" (2014) - WOW. Dotyka fizyki kwantowej, dylatacji czasu, horyzontu zdarzeń, tunelu czasoprzestrzennego, czarnej dziury, końca życia na ziemi, miłości, lojalności i niesamowitości zapętlenia. Mindblowing. Trzymał mnie przykutą do ekranu, ale ja lubię rozkminy tego typu.

4. "A jeśli ciernie" (2015) - historia tajemnicza, a ta tajemniczość ciągnie się jak flaki i tak się ciągnie, i tak się ciągnie, i się ciągnie. W pewnej chwili załącza się w mojej głowie wspomnienie filmu "Kwiaty na poddaszu" (1987), przy którym ryczałam niemożliwie i łzy leciały mi ciurkiem tak z oczu, jak i z nosa - taki to był film. A byłam 10-letnim dziecięciem. I teraz, po latach 30 oglądam "A jeśli ciernie" i naraz wiem, że to te właśnie kwiaty z poddasza. Czy polecam? Chyba nie koniecznie. "Kwiaty na poddaszu"? Druzgoczący film, opisać się nie da. Oglądałam tylko raz, bo mam wspomnienie tego straszliwego własnego szlochu i rozpaczy i raczej nie chciałabym otworzyć takich uczuć raz jeszcze. Choć może dla eksperymentu na sobie mogłabym go jeszcze raz obejrzeć? Brrrr. Boję się własnych reakcji. Mam listę filmów, które odcisnęły mi się w głowie na długo lub na zawsze. "Kwiaty na poddaszu" należy do takich filmów, których nie da się zapomnieć, ale nie jest to obraz, z którego czerpie się dobre fluidy czy wyciąga wnioski pomocne w życiu. To po prostu cholernie tragiczna historia, zresztą tak samo jak "Koneser". W klacie mnie ścisnęło. "A jeśli ciernie" to jakaś kontynuacja stworzona na siłę. Obejrzany, do zapomnienia.

5. "Tokarev" (2014) - dajcie sobie spokój, szkoda czasu.

6. "Asterix i Obelix w służbie w służbie jej królewskiej mości" - ooo tak. :) :) :)

7. "50 pierwszych randek" - Bardzo przyjemny film. Dużo uśmiechu, dobra, miłości. Z lekka przypomina mi "Dzień Świstaka". Można obejrzeć, można.

8. "Syreny" - pożądanie kontra boska niewinność, ateiści kontra wierzący, nagość w kościele, cielesność zmysłowa, wyzwolenie... Dużo nagości. Co kto lubi, ale mi się film bardzo podobał.

9. "Babcia gandzia" (2012) - ble, nuda, strata czasu raczej.


A to na deser:
40-pytan-ktore-pomoga-ci-zrozumiec-sens-zycia