środa, 14 czerwca 2017

Frywolitka igłowa 4

Te kolczyki dziergałam w oparciu o ten tutorial, dodałam własne modyfikacje.







wtorek, 13 czerwca 2017

Chwila refleksji od czapy

Zaufać wewnętrznemu głosowi. Ciekawe co?
Ciekawe, co z tego wyniknie.
Myślę, ze może być gorzej niż jest, więc być może jeszcze nie czuję powagi sytuacji.
Podobno świat jest dla mnie taki, jakiego go postrzegam.
Lem twierdził, że to co widzę, to iluzja świata, bo rząd dosypuje coś do wody, dzięki czemu widzimy rzeczy takimi jakimi oni chcą żebyśmy je widzieli. Zresztą opowiadanie, z którego można wyjąć taką konkluzję ma drugie, trzecie i czwarte dno, więc wnioskować można na wielu poziomach. Uwielbiam taką literaturę.

Myślę, że mój wewnętrzny głos zagada mnie bzdurami i wyprowadzi na manowce. Ocknę się nie wiadomo kiedy i nie wiadomo gdzie i znów zacznę panikować, że nie mam pojęcia jak mam to rozegrać. To czyli życie, sytuacje, wymysły. Żyję ledwo co. Próbuję mieć zrywy i coś podziałać.
Rozłazi się to wszystko i nie łapię już spiny. Jakby mi w ogóle nie zależało.

Posprzątałam częściowo pokój podróżniczki - astronautki. Przemeblowałam. Moc pracy przede mną, gdybym chciała zdążyć do jej powrotu. Chwilę też szyłam dziś na maszynie. To była chwila spełnionych marzeń przecież. Oj ciężko mnie było zagonić, przekonać, że chcemy i jest sens, jest czas i jest sukienka. Można podziałać, zacząć się wprawiać. Wyszłam też z domu, poszłam do ciucholandu na losowanie paragonów. Tym razem nie wygrałam. Na pikniku za to mając 2 losy, wygrałam 3 razy. Żele do kąpieli, mleczko do ciała, fluid nawet pasujący, krem do rąk i truskawkową pastę do zębów a dodatkowo czarną aktówkę. Rozłożyłam też książkę "Nauka programowania z minecraftem", choć wiem, że minecraft jest już teraz grą przeszłości. Obecnie karierę robi spinner. Moda na spinnera pasuje jako wstęp do kolejnego rozdziału z książki "Przewodnik stada".  Przyszła znikąd, służy po nic i mają ją wszyscy.


poniedziałek, 12 czerwca 2017

Piknik wydziałowy IChiP PW 2017

Długa przerwa spowodowana była wyjazdem do Warszawy i wyśmienitymi spotkaniami.
10 czerwca piknik wydziału IChiP, 11 czerwca poznałam moją świeżo urodzoną Siostrzenicę :) oraz cieszyłam się spotkaniem z Dziewczynami z wizażowego wątku o prokrastynacji.

Fotorelacja z pikniku na stronie wydziałowej:

Na fotce nasze dzieci - dzieci absolwentów wydziału IChiP. 
Ze spotkania na spotkanie coraz większe. 
A my coraz starsi. ;)


piątek, 9 czerwca 2017

Andrzej Samson "Miska szklanych kulek" - poszukuję

Poszukuję książki Andrzeja Samsona "Miska szklanych kulek".
Chętnie odkupię. Ktoś coś?
Tak właśnie kończy się pożyczanie książek znajomym.
Przepadają w nicości.
Wybaczcie znajomi, nie pożyczam już swoich książek.




środa, 7 czerwca 2017

wtorek, 6 czerwca 2017

Frywolitka igłowa 2

Tę kolię dziergałam w oparciu o ten tutorial i cz.II ten tutorial.
Kolczyki są mojej inwencji, bransoletka jest zmodyfikowanym fragmentem projektu kolii.
Tak to się działo:



A tak wygląda efekt finalny:



poniedziałek, 5 czerwca 2017

sobota, 3 czerwca 2017

Wiele dziedzin - zbyt wiele

Przemeblowuję, ustawiam po nowemu.
Prześlizguję się po obszarach rzeczywistości, które chciałabym ogarnąć swoim umysłem dogłębnie i czerpać z nich satysfakcję. Jedyny problem polega na tym, że jest ich bardzo dużo.

Szycie na maszynie.
Frywolitka.
Szachy.
Fotografia.
Psychologia.
Matematyka.
Fizyka.
Chemia.
Biologia.
Neurologia.
Niektóre z przedmiotów wykładanych na wydziale IChiP - reaktory, PTC, kinetyka, chemia fizyczna.
Inżynieria medyczna.
Biologia.
Ratownictwo medyczne.
Język angielski.
Język włoski.
Język niemiecki.
Język hiszpański.
Język chorwacki.
Język rosyjski.
Język migowy.
Dokończyć prawo jazdy na motocykl.
Programowanie.
Własna książka.
Fitness.
Taniec.
Podstawy sztuk walki.
Bongosy.
Przeczytać książki, które mam na półce.
Kurs pilotażu PPL(H) lub nawet CPL(H) - żeby nie było, że to mrzonki i majaki, pierwszy krok w kierunku tego celu zrobiłam:

Temat: Kurs na pilota helikoptera.

W Wawie np. w firmie IBEX. Są też inne, ale ta mi jakoś pierwsza przyszła do głowy. Wpisz "szkolenie ppl(h)" w google'a, na pewno sporo znajdziesz. 

Co trzeba mieć? Kasę :) I być trochę zdrowszym od przeciętnego nieboszczyka ;)

Ogólnie, jest podobnie jak z licencją samolotową (turystyczną) - najpierw szkolenie teoretyczne (podstawy pilotażu, działania śmigłowca, meteorologii, nawigacji itp.), potem praktyka, potem solówka, egzamin i jesteś pilotem :) 

lub:
http://helipoland.com/szkolenia-pilotow/licencja-pilota-smiglowcowego-zawodowego-cplh/

Finanse.
BARF dla kota.
Zegary.
Kuchnia - odżywianie.
Nauczanie.
Pszczoły.
Pojechać do Indii - nie pytaj dlaczego, prześladuje mnie, dlatego. Gdzie nie odwrócę głowy, tam Indie. Dziś otworzyłam starą książkę, którą tak naprawdę przekładam z miejsca na miejsce, bo nie lubię poezji. Otworzyłam, czytam wstęp. Indie - Tagore Rabindranath "Rosnący księżyc i inne poezje". Kolczyki, które mnie zaczarowały i nawiązałam kontakt z dziewczyną, która je sprzedaje. Skąd pisze? Z Indii. Mój kolega poznany przez internet skąd jest? Z Indii. Książka, którą dostałam w prezencie jest opowieścią o matematyku Ramanujanie do czego nawiązuje? Do kraju, z którego Ramanujan pochodził - do Indii. Marta była w Indiach. Indie mnie otaczają.

Kolczyki:



Święto Divali - piękne!








Thali - indyjskie jedzenie:



Stworzyć albumy.
Wina, nalewki.
Wydać kalendarz doskonały.
Oświecić się.



Chciałabym umieć śmiało zaśpiewać.
Chciałabym zagrać melodię na pianinie (Bella's lulaby, Ludovico Enaudi), gitarze klasycznej (Scorpions, Pink Floyd) i elektrycznej, na klarnecie (Satanowski - Kresy).
Chciałabym być DJem.
Chciałabym opanować jazdę konną.
Chciałabym skoczyć ze spadochronem.


piątek, 2 czerwca 2017

Określenie punktu wyjściowego

Co daje napęd?

Pobycie faktycznie ze sobą, do głębi, na tyle długo, żeby dotrzeć faktycznie do siebie, a potem ogarnięcie się, żeby stanąć w gotowości do życia.

Z rana wystarczą: szybki prysznic, ubranie, czesanie, mały makijaż, kawa i kalendarz.
( Czy wiecie, że kalendarz wieczny właśnie pojawił się w empiku, a jego autorem nie jestem ja? To ciekawe nie? Pomysł jest super, ale mój ciągle nie gotowy, żeby wyjść do ludzi. Znamy to? )

Zastanawiam się, czy pisać tu o punkcie wyjściowym.

  • Dno i 100 metrów mułu.
  • Trzy wielkie porażki w krótkim czasie: związkowa, rodzicielska, zawodowa - wszystkie trzy z kategorii "relacje międzyludzkie".
  • 40 lat na karku, zero osiągnięć. 
  • Finansowo - tylko na bieżące potrzeby, z mglistą perspektywą co dalej. 
  • Mieszkanie w stanie opłakanym, odzwierciedlające mój stan wewnętrzny - jak zawsze jest korelacja. 

Wiem za to w tym miejscu, że:
  • Mam potrzebę stworzenia czegoś wartościowego.
  • Przez 40 lat kumulowałam różności, nadszedł czas na przyjrzenie się tym zbiorom i wyklarowanie głównej drogi w życiu. 
  • Najbardziej potrzebuję odnaleźć siebie w całym tym chaosie i ze świadomością tego, co się dzieje wchodzić w relacje.
  • (Poznać zasady interpunkcji.)
  • W końcu się określić, skrystalizować, dać od siebie to, co jest moją wewnętrzną wartością - a z czego będą chcieli skorzystać inni ludzie. 
  • Stworzyć sferę finansów, zbudować zaplecze, z którego będę korzystać tak i ja jak i Julka. 
  • Wypada zadbać o siebie jako ciało - ruch, odżywianie, aktywność.   
  • Zawsze rozwój, w kierunku, który scali wszelkie moje zainteresowania w jedno lub chociaż uzupełni je o swoje wartości. 
  • Dowiedzieć się, czego ja właściwie chcę, uspokoić się wewnętrznie, podać sobie rękę, przejść z własnym wsparciem trudne momenty, być wierną sobie. 
Dużo chceń, dużo myśli, mało działań, brak kierunku, koncepcji, wiary w sukces - w takim punkcie jestem. 


(Tydzień Planowania i Organizacji - niebieski)
A tu o opuszczaniu strefy komfortu: https://pieknoumyslu.com/strefa-komfortu-powody-opuscic/