poniedziałek, 23 lipca 2012

Tydzień Planowania Swojego Czasu

Zawsze uważałam się za kogoś, kto etap planowania doprowadził do perfekcji.
Wszelkie tabelki, rozpiski, plany to był mój żywioł, mogłam nad tym spędzić życie.
Sądziłam, że rozplanowanie swojego czasu pójdzie równie łatwo.
Nie poszło.
Widzę kilka powodów.

Po pierwsze plan planem a realizacja to oddzielna para kloszy.
Po drugie do dyspozycji mam 24 godziny odjąć czas na sen, obowiązki, relacje z bliskimi i oto okazuje się , że dzień skraca sie dla mnie do zaledwie 2-3 godzin.
Po trzecie te 2-3 godziny wymagają podjęcia decyzji czym je wypełnić, żeby były wartościowe oraz wymagają mocnej motywacji, żeby wykorzystać je, a nie przeleżeć z myślą "nie mam siiiiiłyyyy".

Poległam całkowicie na podejmowaniu decyzji.
Niedowład decyzyjny to moja przypadłość.
Chciałabym zrobić tak dużo, a okazuje się, że staję na etapie decyzji co właściwie...

Podobno obranie celu długodystansowego, obranie kierunku ułatwi wybór spraw ważnych.
Na tym etapie też czuję się totalnie zagubiona.


 Dla tych, którzy mają podobne przeszkody wpisuję ciekawostki ze szkolenia z GTD 21-05-2011.

Prowadził Adam Namysłowski.

Temat szkolenia to:"GTD to NLP zarządzania czasem, czyli czym jest Getting Things Done?"

1. Rozwój ewolucyjny mózgu przebiega wolniej niż rozwój cywilizacji. Na poziomie dostosowania nasz mózg nadaldziała tak, jak 40 000 lat temu.

2. Mózg umownie można podzielić na ten odpowiedzialny za myslenie i ten odpowiedzialny za robienie - "mózg myślący" i "mózg robiący". Mózg robiący z myślącym łączy 10 razy więcej połączeń w przesyle neurologicznym niż w połączeniu mózgu myślącego z robiącym. Czyli łatwiej jest robiąc myśleć co się robi, niż za pomocą myśli zmusić się do robienia. (!!!)
Stąd się bierze się łatwość do międlenia głowie pomysłów, idei, planów bez realnego przełożenia tego na działanie.  

3. Robiący będzie robił więcej tego, co robił do tej pory (czyli nawyki ulegają wzmocnieniu, zarówno złe jak i dobre nawyki). Dlatego właśnie robiącego trzeba zaprogramować i jak jeździec opanowuje konia, tak trzeba i zanować nad naszym "robiącym". Wyćwiczyć go w robieniu tego co nam potrzebne (nowe nawyki). A robiący będzie robił więcej tego do czego został zaprogramowany i na dobre nam to wyjdzie :)

4. Gapienie się w TV czy komp nazwane zostało stanem ZZOMBIENIA.

5. Na szybkie pytanie czy żyjemy więcej niż 1 000 000 dni pada szybka odpowiedź, że więcej. Żyjemy przeciętnie 28250 dni, 678000 godzin. To doświadczenie pokazuje, jak bardzo abstrakcyjne jest pojęcie czasu dla naszego mózgu. Nasz mózg operuje CHWILĄ OBECNĄ rozciągniętą na 6 s, czyli czas, przez który przebrzmi "echo" wypowiedzianego zdania w głowie po jego zakończeniu. Nie ma PRZYSZŁOŚCI, PRZESZŁOŚCI, jest TU I TERAZ.

6. Na tu i teraz, z 6-sekundowym czasem odczuwania "chwili" jesteśmy bombardowani tzw. "mentalnymi mailami" : cześć, jestem sprawa do zrobienia. Na każdym kroku. Czy należy się zająć sprawą od razu? Czasem nie ma takiej możliwości. Należy ją zapisać z dwóch powodów.Po pierwsze, bo minie krótki czas i sprawa uleci z pamięci krótkotrwałej, można o niej zapomnieć.Po drugie, bo niepotrzebnie zajmuje przestrzeń operacyjną mózgu, mózg jest obciążony pamiętaniem o tej sprawie, która co jakiś czas dobija się do świadomości z alarmem, że jeszcze ona musi być załatwiona.Dlatego rzeczy,które mamy do zrobienia należy SPISYWAĆ, żeby już nie martwić się pamiętaniem o nich i żeby można było w calości skupić się nad jedną wybraną rzeczą.

7. Mózg wydajnie skupi się na jednej sprawie, jeśli zostanie opróżniony ze wszystkich innych, choćby przez spisanie ich na kartkę oraz jeśli tkwi w TU i TERAZ, bo w tu i teraz nie da się martwić, a martwienie się też niepotrzebnie zajmuje pamięć operacyjną mózgu. Czyli stanem pożądanym jest stan "pustej głowy" a do tego prowadzi każda medytacja. Należy płynąć naturalnie jak woda i tak jak ona pokonywać przeszkody. Naturalnie, bez spiny, paniki,uciekania, odwlekania. Jak woda. Przemówiła do mnie ta metafora.

8. Jeśli umiemy być tu i teraz i w gotowości do zadania, możemy doświadzyć stanu flow, który jest niesamowity, w którym człowiek ma wydajność, o którą by się nie podejrzewał, a praca, która w stanie flow wykonuje, przynosi ze sobą mnóstwo energii, zaangażowania.Odrywasz głowę od projektu i zastanawiasz się czemu nie zauważyłeśjak mijają godziny. Negatywny stan flow to stan zzombienia przedtelewizyjnego albo przedkomputerowego.

9.W naszej pamięci może znaleźć się na raz 7+-2 projektów (spraw), które w tej ilości damy radę spokojnie ogarnąć, czyli od 5 do 9. Większa ilość przynosi mniejszą wydajność, stres,...

10. Na ilu krokach trzeba się skupić, że by osiągnąć cel? Na wszystkich od teraz do osiągniecia celu? Nie. Na kolejnym do zrobienia. Nalezy się skupić na tym kroku tuż przed nami, który mamy do wykonania. Krok po kroku i znajdziemy się u celu.

11. Jak zjeść 1 metr sześcienny tortu? Po kawałku. Lepiej brzmi "napisz robiący 3 zdania w pracy magisterskiej" niż "napisz robiący 25-stronicową część pracy magisterskiej"

12. Głowna lista GTD
 I. Gromadź. (Zapisuj myśl przelotną, informację, wszystko co różnymi kanałami przychodzi Ci do głowy w ciągu dnia, nocy)
II. Analizuj (Co 1-2 dni zrób przegląd zgromadzonych idei)
III. Większy cel to PROJEKT. Segregacja na Działanie, Oczekiwane i Delegowane, Kalendarz (ścisły plan co do godziny, spotkania, daty). Jest jeszcze Lista Kiedyś. Do konkretnych przegródek trafiają zgromadzone idee.



Link do GTD w wikipedii: http://pl.wikipedia.org/wiki/Getting_Things_DoneNazwiska: David Allen (twórca GTD), Dale Vitale (Oczyszczenie głowy/Woda (?)), Michaił [...]Michajłowicz (Flow), Peter Dakar(?) .



Złote myśli: "What get measured get managed.""To Twoje życie, zaczyna się i kończy z kazdym Twoim oddechem "(powrót do przyszłosci?)"Przechodniu pamiętaj. Wizja bez działania jest marzeniem. Działanie bez wizji jest koszmarem."

Dodatkowo w tym tygodniu life skills academy  proponowało następujące zadania:
pożeracze czasu
sprawy zapomniane
e-maile
lista spraw do załatwienia
efektywne zarządzanie czasem

cdn ;)