środa, 7 czerwca 2017

Dzień 7

Z medytacji znów nici. Zdaje się, że mnie przeraża. Utknęłam w jakimś myślowym stanie nieszczęścia i tkwię. Energia odpłynęła. Leżałam dziś długo, długo. Zajęcia z matematyki zmusiły mnie do wstania, bałagan nie.
Jest 21:00 kładę się do łóżka.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz