środa, 13 marca 2013

Odwiedził mnie dziś listonosz :)

Pewnego dnia wędrowałam po blogach, trafiłam na jeden, w którym co jakiś czas pojawiały się śliczne rzeczy, a przede wszystkim moje ukochane frywolitki. Co jakiś czas tam zaglądałam: a to gwiazdka, a to kolczyki, a to zakładeczka, a to dekoracja na bombkę choinkową. Urzeczona komentowałam te śliczne dzieła.

Pewnego dnia dostaję następujący komentarz:

"Matbazo, koleżanko, może byś tak zajrzała do mnie na chwilę? Małe lanie Ci się chyba należy..."

Napisała Urtica .

Wskakuję do Niej na blog, tutaj... i co widzę?
Otóż widzę losowanie. I wylosowaną karteczkę z napisem Matbaza - komentarz.
I gratulacje dla zwycięzcy w komentarzach. :)
I że niby to ja!


Okazało się, że zamieszczonym komentarzem wzięłam udział w zabawie blogowej zwanej Candy. :)
Mój pierwszy raz :)
Kiedy już dowiedziałam się o wygranej zaczęłam sprawdzać co to jest Candy i jak to na blogach się odbywa, czemu służy i ogólnie z czym to się je. ;)

Naturalnie, że zgłosiłam się z wielką radością, kto by nie chciał frywolitkowej zakładki!
Byłam absolutnie zaskoczona.
I było mi straszliwie miło.
Tak jakoś radośnie :)

Dziś w południe listonosz zadzwonił do drzwi i z uśmiechem wręczył mi sporą paczuszkę :)
Obzdjęciowałam ją i jej zawartość:                :)                 :)               :)











Dziękuję Ci bardzo Urtica za taką niespodziankę!
:) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :)

6 komentarzy:

  1. Jakie śliczne wszystko! Gratuluję Ci tej radości!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Rzeczywiście śliczne. Dzięki. :)

      Usuń
  2. Ojej, jak fajnie! Przesympatyczna historyjka. A dla mnie jaka z tego frajda! Bardzo, bardzo się cieszę sprawioną radością - buduje to i dodaje skrzydeł. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  3. Sporo tych prezentów, a najbardziej bezcenna jest ta zakładka, każdy mól książkowy skakałby z radości mając coś takiego:)

    OdpowiedzUsuń