Pamiętniki pięknie pokazują przekonania, które pojawiły się pod wpływem zdarzeń. Niektóre zmiatające z planszy.
Awantura. O wszystko. O czytanie książek, o wstawienie wody w czajniku, o to, że chcę spędzić dzień w domu a nie na rynku, no i w końcu o to, że w trakcie awantury nie odebrałam telefonu... No to spada bomba: "Gdybyś była inteligentna, wiedziałabyś, jak zmienić myślenie i ton głosu i odebrałabyś ten telefon."
Co zakłada to stwierdzenie? Szkoda słów. Tak właśnie rozdawała słowa figura przywiązania. Bardzo ważna osoba. Inteligentna, świadoma, doświadczona. Chyba jednak nie. Tak sypała złością, że myślenie o konsekwencjach wypowiadanych słów nie ujawniało się w jej głowie. Takie bomby dostawałam.
"Wysoka jak brzoza, głupia jak koza." - Straszne, straszne, straszne.
"Gdybyś była inteligentna..."
To teraz do sceny wprowadzimy Embrace Therapy Dagmary Szymańskiej, zapraszam na sesje. Jestem certyfikowanym coachem pracy tą metodą.
"Gdybyś była inteligentna..."
Jakie emocje tu są? Głównie smutek. A jakie odcienie jego i innych emocji? Wstyd, wielki żal, przykrość, zaskoczenie, totalna katastrofa z zaufaniem, samotność.
I z tymi emocjami pracuje się metodą dalej, poprzez rozpuszczanie ich psychokształtów. Bardzo ciekawa metoda, która zmienia perspektywę.
A teraz jeszcze inne podejście. Wprowadzam w scenę dorosłego, który stoi po mojej stronie. On wchodzi do gry i co mówi do werbalnego oprawcy? "Gdybyś ty była inteligentna, to byś wiedziała, co słowa mogą zrobić. Ile czasu zostają w głowie twojego dziecka, choćby było dorosłe. Jesteś ważną osobą w jego życiu, a miażdżysz poczucie wartości i wiarę w siebie, jakby to dziecko nic dla ciebie nie znaczyło. Zastanów się nad sobą najpierw. A telefon odbierze, kiedy będzie we właściwym stanie emocjonalnym, a nie sponiewierana i znokautowana przez twoje trujące zrzuty. Chodź młoda damo, oddalimy się stąd."
Lepiej nie?
Tego dnia pierwszy raz z życiu czułam omdlewanie. Czułam ciężkość ciała, osuwałam się po ścianie. Dobrnęłam jakoś do łóżka. Moje uszy przestały odbierać dźwięki, a oczy obrazy. W mózgu był pisk. Kiedy położyłam się, pisk zaczął cichnąć, a uszy wróciły do normalnego odbioru. Dlatego nie chciałam iść na rynek, dlatego wolałam zostać w domu. Dostałam awanturę i ocenę swojej inteligencji. A później będzie wymaganie, żeby błyszczeć w świecie i zajmować wysokie stanowiska, żeby było czym się pochwalić koleżankom. Przykro mi jeśli cię to rani, bo czytasz. Tak było. Nie wymyślam. Boli nie to, że ja to piszę, tylko to, że przeczyta to ktoś jeszcze i co sobie pomyśli. Dostałam od Siostry taki super kubek, na którym pięknie skryty jest napis: Chuj mnie to obchodzi. Pa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz