Miałam w pokoju akademickim koleżanki, od których warto było się uczyć i czerpać. Piszę w pamiętniku:
Ma 20 lat i szalenie trzeźwe spojrzenie na życie. Nie cacka się, nie ściemnia, nie owija w bawełnę. Chyba nie gra w żadne gry. Nie gra w międzyludzkie gry! Jest bardzo inteligentna. Zawsze ma rację i wie, co w danej sytuacji zrobić. Jak ma coś zrobić, to to robi. Nie marudzi, nie skrzeczy, nie wrzeszczy, nie rzuca się, nie płacze. Po prostu jest w równowadze. Ma poukładany świat wartości
Nauczę się zachowywać spokój, trzeźwe spojrzenie na sytuację, bez uprzedzeń i dodawania zabarwiających sprawę emocji. Fakty. Kropka. Będę robić to, co do mnie należy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz