sobota, 17 stycznia 2026

Niszczę pamiętniki

 i wyciągam z nich mądrości. 
W roku 2003 był sobie taki Marek, taki, że och. Tańczył jak ci z Chorwacji, był wyluzowany, bardzo inteligentny. Szydzący. (Czemu miałam parcie na ludzi, którzy są cięci, sarkastyczni? Bo są inteligentni? No dobra, ale nie są dobrzy, skoro sarkazmem ranią innych i nie zamykają jadaki, nie?) No i oglądałam sobie Marka, bez szans oczywiście. I czytam w pamiętniku:

Żadne tańczące, jarające Marki. Kto to jest? Nikt! Nawet nie potrafiłby mnie zaakceptować taką jaką jestem! A ja tu staram się przypodobać jemu i ludziom w grupie! A po co? Czy oni robią to dla mnie?

Czuję, że powielam stary schemat. W podstawówce odstawałam. Nikt mnie nie lubił, nie należałam do żadnej paczki, w liceum nikt mnie nie lubił prócz jednej dziewczyny. Siedziałam z jeszcze inną, bo jej też nikt nie lubił, choć wydawało się, że tego nie widzi... Dopiero w IV klasie na zakończeniu poczułam, że nawet mnie lubią i sami byli zaskoczeni, ze jestem całkiem spoko. 

Takie były moje myśli na temat przynależności. Ciągnęło się to za mną jak smród jakiś niewiadomego pochodzenia. Spoko byłam po piwie, bo puszczały jakieś straszne hamulce i w końcu wypuszczałam swoją naturę, która była piękna i tyle. Ale alko to nie jest przyjaciel i zniszczył wiele żyć. Nie przyjaźnię się z nim. 

Tu się zrobiło jakieś przekonanie, albo już się na dobre rozgościło. Jakie? Zróbmy analizę.


GPT można dobrze wykorzystać:
Analiza przekonania (CBT / schemat)
Przekonanie (rdzeniowe): „Taka jaka jestem, nie jestem wystarczająca, żeby być wybrana i akceptowana.”
Przekonania pochodne (aktywne w sytuacji):
„Muszę się dopasować, żeby zasłużyć na miejsce.”
„Inni są ‘jacyś’, ja jestem ‘nikt’.”
„Akceptacja jest warunkowa i chwilowa.”
Emocja: Wstyd, zazdrość, lęk przed odrzuceniem, napięcie, poczucie bycia gorszą / poza obiegiem.
Źródło:
– Doświadczenie długotrwałego wykluczenia rówieśniczego w podstawówce i liceum.
– Brak przynależności do grupy → utrwalenie schematu „jestem poza”.
– Jednorazowe późne doświadczenie akceptacji (IV klasa) nie nadpisało schematu, bo przyszło za późno i było niespójne z wcześniejszymi latami.
To klasyczny schemat deprywacji społecznej / odrzucenia, nie defekt osobowości.
Fakt (co realnie się wydarzyło):
– Byłaś wykluczana i ignorowana w okresie szkolnym.
– Nie należałaś do paczek.
– Później okazało się, że inni Cię jednak lubili (co ich samych zaskoczyło).
Etykieta:
– „Jestem nikt.”
– „Nie pasuję.”
– „Muszę się starać bardziej niż inni.”
Korekta:
"Nie muszę się przypodobywać, żeby mieć wartość ani miejsce. Jeśli mam się dopasowywać, to znaczy, że to nie jest moja grupa.”

To, że kiedyś nie byłaś wybierana, nie znaczy, że byłaś niewybieralna.
Znaczy tylko, że trafiłaś na środowisko, które nie umiało Cię zobaczyć.

Dokładnie. 
PRZYNALEŻNOŚĆ, KTÓRA WYNIKA Z UTRATY SIEBIE, NIE JEST PRZYNALEŻNOŚCIĄ.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz