Przekonanie: "Nie umiem dogadać się z ludźmi i na luzie czuję się tylko wtedy, gdy ich przy mnie nie ma."
Emocja: Lęk społeczny, napięcie, poczucie osamotnienia, unikanie kontaktu, dyskomfort w relacjach
Źródło: Negatywne doświadczenia społeczne, krytyka lub odrzucenie w przeszłości. Ocenianie, upokorzenie...
Fakt: Ocena, stres, brak wsparcia spowodował rodzaj fobii społecznej. Nie mówi o twojej wartosci. Oznacza, ze było słabo, kiedy kształtowały się relacja społeczne. Coś nie pykło. Zakodowało się w głowie, że to ty jesteś nie taka, zamiast oddzielić fakt od emocji. Słabe to...
Brak luzu w relacjach nie oznacza, że żadne interakcje nie są możliwe albo że nikt . Niektóre interakcje są ok i niektórzy cię rozumieją. Lepszy rydz niż nic. Hahhahahah. W razie czego pisz na priv.
Etykieta: „Nie umiem się dogadać”, „Nie pasuję do ludzi”, "Jestem antyspołeczna", „Tylko samotność mnie uspokaja”. Globalne uogólnienie, które bierze pojedyncze doświadczenia i traktuje je jak uniwersalny fakt — coś, co psychologia nazywa negatywnym schematem poznawczym. Mocne nie? Na podstawie pojedynczych doświadczeń wnioskuję tak, jakby to była absolutna prawda nad prawdami.
Korekta: „Nie wszystkie sytuacje społeczne są takie same. Mogę być spięta w niektórych kontaktach, a w innych spokojna. Mogę uczyć się dobrych interakcji społecznych." (Nawet napisanie "z ludźmi" wywołuje u mnie dyskomfort. Mijanie ludzi na ulicy wywołuje we mnie dyskomfort. To jest do rozpracowania.)
sobota, 3 stycznia 2026
Psychoterapia o 4 nad ranem, cz.3
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz