28 stycznia 2003
Czasem, kiedy czytam to wszystko, mam wrażenie, że żyję gdzieś obok życia. Jakoś to się toczy innym, a ja jestem dziwnie z boku. Zajmuję się głównie wyobrażaniem sobie różnych sytuacji, które nigdy się nie zdarzą. Ta bierność do niczego nie doprowadzi.
Mam dylemat. Dotyczy M. Trzeba zająć jakieś stanowisko. TAK albo NIE. Codziennie krótkie i SMSy z uśmiechami i normalne SMSy. Zaczyna mnie to drażnić. Potrzebuję przestrzeni, powietrza, wolności. Potrzebuję być czasem całkowicie sama.
No to mam teraz tyle powietrza, że szok. Tak naprawdę to zawaliłam przestrzeń rzeczami. Jakoś nie umiałam dopasować się do ludzi. Ten efekt bycia z boku życia mam do teraz.
I najlepiej pisze mi się o świcie, a jest południe...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz