Sprawdź na fb - MatPapryka

czwartek, 21 lutego 2019

Farby do włosów - cz.2

Część 1.
Co się działo pomiędzy
I teraz już bardziej świadomie tworzona część 2:

Zestaw farb zakupiony. Celem będzie odnalezienie koloru, który dobrze współgra z odrostami i z moją cerą. Nie twierdzę, że ten kolor jest wśród tych właśnie, ale od czegoś trzeba zacząć. Blond na samym końcu jest po to, żeby móc uratować się kąpielą rozjaśniającą, gdyby okazało się, że kolor wyjdzie za ciemny. Płukanka czerwona w razie zieleni stoi na półce w łazience. Z pomocą bloga Marty Klowan "Kokardka Mysi" ucieknę od jasnych blondów w kierunku czegoś mniej jaskrawego i z drugiej strony mniej zielonego miejmy nadzieję. W razie czego wizyta u fryzjera w czwartek. będzie mnie ratował. Choć z blogiem Marty sama się uratuję. Wiecie, że wydała drugą część książki z włosowej trylogii?




Naszym stanem wyjściowym do dalszych działań z włosami jest... dramat.
Ryży blond przy mojej lekko różowej cerze wygląda po prostu fatalnie, no jak z innej bajki.
Jest to kolor na poziomie 9, konkretnie:
Palette Intensive Color Creme 9-554 Ekstra Jasny‎


Palette Intensive Color Creme 9-554 Ekstra Jasny

Są bardzo suche i zniszczone. Spróbuje zastosować pigmentację z poziomu 7.0 a później położyć kolor, który powinien dać coś w rodzaju średniego blondu w ciepłym odcieniu. Trudno orzec, co uzyskam. Zatem do dzieła. 


Pigmentacja farbą Wellaton 7.0, na nią nałożona farba Joanna Multi Cream 33 - Naturalny Blond.
Pigmentację zrobiłam zbyt ciemną farbą, a Mysia pisała, że o ton jaśniejszym niż ten, jaki chcemy ostatecznie mieć. No to mam nauczkę, nie zaufałam jej, bałam się, że to będzie coś w rodzaju kolejnego rozjaśniania, które jeszcze bardziej zniszczy mi włosy i zamiast wziąć farbę 8.0 do samego pigmentowania, to wzięłam 7.0. Wyszły bardzo ciemne końce. 


Przeprowadziłam więc kąpiel rozjaśniającą. Z sercem na ramieniu, bo chciałam rozjaśnić delikatnie jedynie końce, nie miałam gwarancji, że nie zafunduję sobie jakichś poziomych pasków różnych kolorów...
Wyszło jak trzeba, uff.
Tu uzyskany super kolor i fryzura po cięciu fryzjerskim:

Joanna Multi Cream 33 - Naturalny Blond
Kolor naprawdę fajny.

No ale nie byłabym sobą, gdybym nie uległa jakimś dziwnym pokusom...
Zmiana koloru na brąz...

Milaton professional 6.34

Piękny, ale za ciemny!!!!! Za sztuczny! Za dużo w tym czerwieni! Co mnie podkusiło?!
Wytrzymałam ze dwa dni. No to kąpiel rozjaśniająca. Całkiem w porządku kolor. Tyle, że włosy rosną i pojawia się odrost... kompletnie różny od końcówek niestety, więc widać go natychmiast i trzeba by znowu farbować - a przecież to, co mam na głowie to dziwny efekt dziwnych, rozmaitych zabiegów. 

Pierwsza kąpiel rozjaśniająca.

Co z moim dążeniem do koloru zbliżonego do odrostów?? Nic, wylądowałam znów w rudościach...
I nie wiem czemu wkurzają mnie! Każdy mi mówi, że to jest mój kolor. Właśnie taki, właśnie rudości. A ja czuję, że to nie moje i już. Choć w sumie dość dobrze się czuję w takim kolorze, tylko te odrosty!!

No dobrze, to decyzja, że odchodzimy od rudości i wracamy do kolorów zbliżonych do odrostu. Ja nawet nie wiem jak określić kolor tego odrostu, żeby faktycznie farba zgrała się dobrze i żeby odrost nie raził w oczy jak tylko się pojawi...


Taki odrost właśnie. Duży, widoczny, odcinający się, po krótkim czasie... Kolor szary, raczej z jasnych niż z ciemnych, z pasemkami siwizny.

Postanowiłam wrócić do tej poprzedniej farby ciemny blond, ale w tym celu muszę zniwelować rudości. Zatem kolejna kąpiel rozjaśniająca z Kokardką Mysi:

Druga kąpiel rozjaśniająca.

Ale czad!!
Zostawiłabym, gdyby nie ten odrost! Poza tym może i fota mi się podoba, ale nikt normalny nie chodzi z włosami a twarzy, a w innym układzie wygląda to wszystko po prostu kiepsko ;)

Hm. Co właściwie mną kieruje, że tak szaleję z tymi włosami? To są naprawdę bardzo częste zmiany. Kiedy mam spokojny kolor, jak ten ostatni kolor Joanny 33, to czemu nie zostawię go na tej głowie? No bo wydaje mi się, że kolor wpada w zielenie, choć z tamtego byłam bardzo zadowolona. Nie wiem co mnie naszło, żeby ocieplić kolor, nasycić czerwieniami (bo czerwień niweluje zielenie) - sięgnęłam po farbę, skończyłam z brązem - za ciemny, z rudościami - wkurzają mnie, znów schodzę do blondów - widzę zielenie i tak w kółko. Nie jestem pewna czy przy znacznej siwiźnie dobrze by mi było we włosach naturalnych, swoich. Jak długo bym wytrzymała bez farbowania? Czy są jakieś sposoby delikatnej korekty odrostu, żeby nie musieć farbować się po całości? Czy nawet gdybym znalazła farbę idealną z odrostami byłabym zadowolona z efektu? Czego ja szukam?

Zatem padło na farbę... A zresztą. Wszystko następnym razem. 

sobota, 5 stycznia 2019

wtorek, 1 stycznia 2019

"Rodzic jako przywódca stada" Jesper Juul

Wszystkiego dobrego w 2019 nam wszystkim.
Rok zaczynam tą książką:




sobota, 1 grudnia 2018

Filmy w grudniu 2018

1. Jak to robią single (2016) - ekstra film, wchodzi do spisu moich ulubionych. Chętnie wrócę jeszcze do oglądania.

2. The other woman (2014) - miło popatrzeć na zrzeszone kobiety przeciwko zdradzającemu samcowi, zwykle w takich sytuacjach skaczą sobie do gardeł... a tak pięknie akcję zakończyły i jeszcze stworzyły przyjaźń na długo. Do obejrzenia raz. Ze ścieżki dźwiękowej Love is a battlefield - Raining Jane. Cudeńko :) .

3. Gorący pościg (2015) - zawsze zazdroszczę kobietom donośnego wokalu. Trochę głupkowaty ten film. Zerknąć można, ale polecać nie będę.

4. Szefowa/ the boss (2016) -  znów donośny głos kobiety i pewność siebie, a film - taka bajeczka. Do łyknięcia na raz. I już.

5. Sezon na misia

6. Sezon na misia 2

7. Sezon na misia 3

8. Sezon na misia 4

9. Epoka lodowcowa 4

10. Epoka lodowcowa 5

11. Kochanek królowej (2012) - bardzo dobry film.

12. Wielki Mike (2009) - historia prawdziwa.

13. Grinch - świąt nie będzie (????) - Jim Carey w roli głównej.

14. Kaena Zagłada światów - nie przebrnęłam - to bajka, ale dziwaczna straszliwie.

15. Szkoła bez nazwy

16. Asterix i Obelix kontra Cezar (1999)

17. Asterix i Obelix na olimpiadzie (????)

18. Asterix i Obelix Misja Kleopatra (????)

19. Malena (2000) z cudowną Monicą Bellucci - cudny film.

20. Księżna (2008)

21. Wilk z Wall street (????) z boskim Leosiem Di Caprio - długo się wzbraniałam przed tym filmem, bo się nasłuchałam, ze strasznie mocny, że dla straszne traktowanie kobiet... Wcale nie tak mocny, z dawką humoru, dobrą obsadą, jednak życia mojego nie zmienił. Obejrzeć można, żeby wiedzieć, co to i żeby kolejny raz stwierdzić, że nie ma sensu sugerować się opinią innych, bo gust jest sprawą indywidualną.

22. Ten niezręczny moment

23. Niezwykły dzień Panny Pattigrew

24. Planeta singli - bardzo dobry polski film.

25. Siedem minut po północy - bardzo ciekawy film o dziecku, które doświadcza przemocy w szkole, mieszka tylko z mamą, w dodatku chorą na raka w ostatniej fazie choroby. Fajna kompozycja filmu. Nietuzinkowy.

26. Słodki listopad - nie dałam rady - no tak naiwna i nieprawdopodobna historia, że aż nieprawdopodobnie naiwna - nie dobrnęłam do końca - chłam mimo dobrej obsady, bo Charlize Theron oraz Kenu Rives  to dobra obsada moim zdaniem.

27. Porywy serc (2014) - no taka nuda, że nawet nie wiem jak się skończył i wcale nie mam w sobie napięcia, żeby się dowiedzieć...

A te są w kolejce do obejrzenia, niektóre do dokończenia:






czwartek, 12 lipca 2018

Filmy w lipcu 2018

1. Siódma pieczęć (1957) - ojjj ciężko, muszę zrobić jeszcze jedno podejście. Dobranoc.

poniedziałek, 11 czerwca 2018

Słownik pszczelarski

Zaczerpnięte w całości ze strony:
http://www.pszczelarze.grybow.pl/pl/59316/0/Slownik_pszczelarski.html

Słownik pojęć używanych w pszczelarstwie
Apimondia - międzynarodowa organizacja pszczelarzy

Czerw - 
wszystkie stadia rozwojowe (jaja, larwy, poczwarki) ··Czerw garbaty - czerw trutowy rozwijający się w komórkach pszczelich

Feromony - substancje powstające w komórkach gruczołowych i wydzielane przez osobnika na zewnątrz a stanowiące bodziec dla innych osobników w celu wywołania określonych zachowań (płciowe, alarmowe, rozpoznania, znakujące)

Grzybica kropidlakowa -
 zakaźna choroba czerwiu, pszczoły dorosłe zamierają na skutek działania toksyn. grzybnia koloru żółtozielonego porasta na ciałach larw i pszczół. Chore rodziny należy  spalić z ulami, zachować szczególne środki ostrożności, kropidlak stanowi zagrożenie dla zdrowia człowieka.

Grzybica otorbielakowa -
 wapienna - choroba czerwiu zasklepiony czerw zamiera i ulega mumifikacji z łatwością jest usuwany przez pszczoły

Hemolimfa - płyn ustrojowy owadów

Imago - dojrzała postać owada

Kand - ciasto miodowo - cukrowe do podkarmiania

Kiślica - zgnilec łagodny - choroba czerwiu niezasklepionego, zapach zamarłego czerwiu przypomina zapach octu

Krupiec - miód skrystalizowany

Kit pszczeli - propolis - substancja żywiczna używana przez pszczoły w celu uszczelnienia gniazda, przynoszony jest przez pszczoły, zbierany z pąków drzew, zawiera 50-55% żywic, 25-35% wosku, 10% olejków, 5% pyłku, pozostałą część stanowią garbniki, alkohole, kwasy oraz różne mikroelementy

Kószka - słomiany ul nierozbieralny

Larwa - pierwsze stadium rozwojowe owadów trwające od wyklucia do przeobrażenia w poczwarkę

Leziwo - powrozy bartne służące do wchodzenia na drzewo

Lot godowy - weselny odbywany przez matkę w celu zapłodnienia. pierwszy następuje w przy odpowiedniej pogodzie, 5-6 dniu życia, jeżeli w ciągu 3-4 tygodni matka nie odbyła lotu godowego nie może być zapłodniona

Matecznik - komórka przeznaczona do wychowu matki

Matecznik cichej wymiany - pszczoły wymieniają niepełnowartościową matkę bez wyprowadzenia roju, z cichej wymiany pochodzą najdorodniejsze matki

Matecznik ratunkowy - zakładany w rodzinach pozbawionych matki, ilość zakładanych mateczników od kilku do kilkunastu

Mateczniki rojowe - zakładane są w czasie nastroju rojowego, może być ich nawet kilkadziesiąt. Konieczna interwencja pszczelarza

Miodobranie - wybieranie z ula poszytych ramek - plastrów z miodem

Miód pszczeli - Produkowany przez pszczoły z nektaru roślin lub spadzi i gromadzony w komórkach plastra, jako pokarm

Krata odgrodowa - przegroda ze szczelinami o szerokości 4, 3 mm służąca do ograniczenia matek w czerwieniu oraz do oddzielenia gniazda od miodni

Nakrop - przyniesiony przez robotnice świeży nektar (posiada dużą ilość wody) ··Nastrój rojowy -stan rodziny poprzedzający rójkę, powstaje w wyniku czynników genetycznych, nadmiaru karmicielek, przegrzania ula, braku substancji matecznej
braku pożytków oraz pogody

Nosemoza - zakaźna choroba pszczół, występuje szczególnie na wiosnę, jednym z objawów jest biegunka, (kał oddawany w ulu) oraz osyp występowanie choroby stwierdzić można tylko badaniem laboratoryjnym pszczół z osypu

Oblot 
- orientacyjny -pierwszy lot pszczół, mający na celu zaznajomienie się z położeniem ula,   oczyszczający - lot w celu oddania kału po zimowli oraz młode pszczoły w dziesiątym dniu po wygryzieniu

Odkład - rodzina pszczela utworzona z odebranych od silnych rodzin plastrów z czerwiem

Okłębienie matki- zwarte otoczenie matki przez wrogo nastawione do niej robotnice bardzo często kończące się śmiercią matki

Opalitki - krążki z foli do znakowania matek

Osierocenie rodziny - brak w rodzinie matki a także mateczników oraz młodego czerwiu

Osyp zimowy - martwe pszczoły, kawałki zasklepów, cukier leżący na dennicy ula po zimowli

Partenogeneza - dzieworództwo rozwój osobników z niezapłodnionych komórek jajowych
w 1835 roku wykrył u pszczół Jan Dzierżon

Patoka - miód w stanie płynnym

Pierzga - pyłek kwiatowy zakiszony i zmagazynowany w komórkach  plastra
Plaster pszczeli - zbudowana z wosku część gniazda pszczelego, składająca się  komórek pszczelich (plaster pszczeli), trutowych (plaster trutowy) lub obu rodzaju tych komórek

Paraliż ostry pszczół - zaraźliwa choroba pszczół dorosłych - występuje biegunka drżenie skrzydeł i odnóży, pszczoły posiadają przykry zapach mogą tracić owłosienie, brak skutecznej metody leczenia

Poszywanie miodu - Zasklepienie woskiem dojrzałego miodu w komórkach plastra

Pszczelnictwo - nauka o pszczelarstwie.

Pszczelarstwo - praktyczne zajmowanie się chowem lub hodowlą pszczół.

Pasieczysko - toczek - miejsce stacjonowania pasieki

Pierzga - pyłek zmieszany z miodem  zakiszony i zmagazynowany w komórkach plastra

Przegra - pierwszy wylot pszczół robotnic z ula

Substancja mateczna -
 feromon wydzielany przez matkę, zlizywany przez świtę matki i przekazywany innym pszczołom, przeciwdziała nastrojowi rojnemu, pobudza wydzielanie wosku, hamuje rozwój jajników.

Susz -woszczyna - stare, wycięte z ramek plastry przeznaczone do wytopienia wosku

Truteń -
 samiec pszczoły miodnej

Trutowisko - miejsce gromadzenia się trutni w oczekiwaniu na przylot matek do kopulacji

Zaperzenie - wydalanie przez pszczoły kału w ulu

Varroa jacobsoni - pasożyt pszczoły żywiący się hemofilią

Warroza -
 choroba pszczół wywołana przez roztocza Varroa jacobsoni

Zboiny - zanieczyszczenia powstałe z suszu przy wytapianiu wosku

Zgnilec złośliwy - zgnilec amerykański zaraźliwa choroba czerwiu, choruje i zamiera czerw zasklepiony. Zamarły czerw ma kolor brązowy, kwaśny zapach, daje się ciągnąć w długie nitki. Należy do chorób zwalczanych z urzędu

Zimowla - okres od ostatniego jesiennego wylotu do pierwszego wylotu wiosennego
Bo ja chcę wiedzieć. 


czwartek, 7 czerwca 2018

2 000 z 400 000 000 000

Mózg przyjmuje 400 000 000 000 bitów informacji na sekundę.
Do świadomości dociera 2 000 bitów na sekundę. Jest to około 0,000 005% wszystkich.
Co decyduje o tym, które z informacji przejdą do świadomości, a które nie i co dzieje się z pozostałymi?

poniedziałek, 4 czerwca 2018

Filmy w czerwcu

1. "Przed zachodem słońca" - dużo rozmów, filozofowania, raportowania o życiu bohaterów. Takie coś dziwnego. Kontynuacja "Przed wschodem słońca" - zabrałam się za oglądanie nie w tej kolejności, ale nie wiedziałam, że to jakaś seria. W tej serii filmy są 3. Czy warto? W bohaterce odnalazłam siebie po części - to jakaś ulga jednak, kiedy dowiadujesz się, że nie jesteś jedyna na świecie z czymś co cię dręczy ;)


poniedziałek, 28 maja 2018

Filmy w maju

1. Bez litości (2014) - Denzel Washington - bajka o tym, jak jeden mężczyzna rozprawia się z gangsterami, doznając jedynie otarcia skóry na prawej pięści, mimo iż oni mieli guny wielkości ich samych i liczną przewagę w ludziach. Taki sprawiedliwy bohater. Aż mi się marzyło, żebym też tak mogła jak on ;) :)
2. Lot (2012) - Denzel Washington - jestem w 1/4 filmu, nie mogę oderwać oczu. A teraz po filmie mogę napisać - NIESAMOWITY. Od początku do końca.
3. Dzień próby (2001) - Denzel Washington, Ethan Hawke - młody, naiwny, ale oddany odznace policyjnej chce dołączyć do wydziału antynarkotykowego. Dostaje się "pod skrzydła" doświadczonego detektywa. "Wyjdzie na ludzi"? :) Niespodzianka! Można obejrzeć.
4. Człowiek w ogniu (2004) - bogata rodzina, porwanie dziecka, zemsta. Dobry film.

Z Ethanem Hawke polecam "Złodziej życia". Gra tam z Angeliną Jolie. Świetny film.

piątek, 25 maja 2018

Rytmiczne falowanie

Górka, dołek, górka, dołek.
Zdrowie, choroba, zdrowie, choroba.
Energetycznie - zwyżka, zniżka, zwyżka, zniżka.

Wolę te górki, ale są i górki i dołki. Tak to już jest.

Gdzieś ze środka totalnego chaosu pozdrawiam.
To podziwiać się trzeba, że w takim chaosie daję radę jeszcze ciągle utrzymać się na życiowej powierzchni. Podziwiać się trzeba...

Dopadł mnie jakiś chorób. Płuca mi chce wyrwać, wysuszył gardło, zatoki i drogę aż do płuc. Czuję, gdzie to wszystko się znajduje z tej suchości. We łbie się kręci.
PMS robi jazdę w dyni i po całości jest kieeepsko ze mną, oj kieeepsko.
Położyć się i zdechnąć, poproszę, dziękuję.

Wstawiłam pranie, wstawiłam zmywarkę, a gdzie nie spojrzę tam widzę konieczność czynienia.
Dla legionu zaangażowanych, nie dla jednej mnie.

Dziś bliah. :(

_____________

Dość narzekania. Godzina prawie 10:00.
Co mogę w 3 godziny? Doprowadzić siebie do ładu - wizualnego, doprowadzić pokój do ładu - wizualnego, Jak zwykle zacząć od jednego rogu mieszkania, żeby spojrzenie choć tam nie wywoływało wrażenia, ze do zrobienia jest wszystko, a ja tylko jedna. Ten jeden kąt mógłby być tym, który da umysłowi schronienie - przynajmniej tu jest tak, jak powinno być. No to pomodoro i do roboty. Pa.


środa, 18 kwietnia 2018

"Program zmiany sposobu życia" Jeffrey E. Young, Janet S. Klosko

"Program zmiany sposobu życia" Jeffrey E. Young, Janet S. Klosko

Książka została mi polecona przez terapeutę poznawczo-behawioralnego jako niezależna od terapii forma przyjrzenia się własnym schematom życiowym, nazywanym pułapkami. Podtytuł książki brzmi "Uwalnianie się z pułapek psychologicznych".

Psychologia schematu wyróżnia takich schematów kilkanaście.
Więcej o samej książce napiszę po jej lekturze.



środa, 21 lutego 2018

WYRZUCANIE

Dramatyczny z tym problem - wszystkiego i wszędzie zbyt dużo.
Zatem - zrób to dla siebie z myślą: "To sprawi, że poczuję się lepiej".

W niezagraconym mieszkaniu:

  • swobodniej się oddycha
  • nie tworzy się wieczny bałagan
  • sprzątanie zabiera mało czasu
  • nie przytłacza nadmiar
  • lepiej się odpoczywa
  • nie wisi nad głową jak wyrzut sumienia coś, czym wypadałoby się wreszcie zająć
  • można otoczyć się dobrą jakością, tym, co faktycznie się lubi zamiast wielką ilością byle czego
  • ...

Dziś mam w szafce 4 talerze mniej, 4 szklanki mniej, 4 zdekompletowane miseczki mniej, czarną cukiernicę mniej i 5 par skarpet mniej. Ufff. Udało się. 
____________

Nowe początki wałkowałam już całe lata. Mam ochotę zawołać:" OK! Od dziś nowy początek!", ale tego nie zrobię, bo wiem jak to się kończy. Sugestię zatem zaszczepiam w sobie taką:
  1. OKREŚLĘ, CZYM CHCĘ SIĘ ZAJMOWAĆ.
    Ja to już zrobiłam, nazywam to swoimi PROJEKTAMI, nawet każdy z nich ma własną teczkę i te teczki nawet nie są puste.
  2. USTALĘ "PRÓG ZADOWOLENIA".
    Szachy - nie potrzebuję zostać arcymistrzem, ale jeśli dobrnę do rankingu 1400 to już będzie wielki sukces. I chyba jest to w zasięgu moich możliwości biorąc pod uwagę, że staruje się od rankingu 1200. Obecnie mój ranking wynosi 1023, a najniższy był około 960... Powoli pnę się w górę.
  3. STWORZĘ PLAN LEKCJI.
    Dzieci w szkole mają po 15 przedmiotów i dzięki układowi planu lekcji systematycznie poszerzają wiedzę. Zasadnicza jest systematyczność. Zatem:
  • w poniedziałki będę grać w szachy, 
  • we wtorki - dziergać frywolitki, 
  • w środy - szyć na maszynie, 
  • w czwartki - zaopiekować się blogiem matematycznym, stroną FB
  • w piątki - pisać książkę
  • w soboty - uczyć się programowania
  • w niedziele - działać kuchennie
Przy czym należy traktować się jak człowieka, a nie jak maszynę do zajechania. Jeśli masz gorączkę - trudno, odpuść. Ale  jeśli harujesz jak wół cały dzień, a tu jeszcze TWOJA LEKCJA na Ciebie czeka, to zrób dla swojej satysfakcji choć 5 minut.

Z pomocą może przyjść świetna aplikacja na telefon: Productivity Challenge Timer.
Jest tak świetna, że wykupiłam wersję PRO. Zapewne wielu jeszcze jej funkcji nie używam, bo nawet o nich nie wiem, ale mam tę aplikację już bardzo długo i jest to cudowna odpowiedź na moje poszukiwanie aplikacji pomodoro.

Na dziś tyle.
Kop motywacyjny pochodzi z mojej osobistej, bieżącej psychoterapii w nurcie poznawczo-behawioralnym z elementami terapii schematu.

Productivity Challenge Timer

niedziela, 4 lutego 2018

Filmy w lutym

1. "Bad Match" (2017) - no to miałam dużo szczęścia z randkami internetowymi, ani nie trafiłam na wykorzystywacza, ani na niezrównoważonego psychicznie.

2. "Nasz brat idiota" (2011) - bardzo przyjemny filmik, bardzo, bardzo. :)

3. "Różowa Pantera 2" (2009) - inspektor Clouseau znów rozwiązuje zagadkę, a Różowa Pantera zawsze ostatecznie znajduje się w damskiej torebce. Czy na pewno?

4. "Labirynt fauna" (2006) - bajka i niebajka... Że też tyle zła jest wśród ludzi. Trudno mi się oglądało. Trudno ze względu na to zło właśnie. Wyobraźnia dała ucieczkę.

5. "Droga" (2009) - zupełnie nie wiem, czym kierował się ktoś, kto mi ten film polecił. Na ich miejscu dawno rozwiązałabym swe kwestie egzystencjalne.

6. "Zatańcz na moim weselu" (2009) - przyjemny, romantyczny, z przystojnymi ludźmi i tańcem.


czwartek, 11 stycznia 2018

Lista moich ulubionych filmów


  • Jestem bogiem (2011)
  • Closer (2004)
  • Kingsman (2014)
  • To skomplikowane (2009)
  • Adaptacja (2002)
  • Nigdy w życiu (2004)
  • Co nas kręci co nas podnieca (2009) 
  • Yes Man (2008)
  • ... i pewnie jeszcze wiele, wiele innych, ale do tych wracam :)

wtorek, 2 stycznia 2018

Filmy w styczniu

1. "Anna - Mindscape" (2013) - no więc trzyma w napięciu, jest koniec, a ty tak naprawdę nie wiesz czemu koniec. Koniec jest trywialny, banalny i psuje wszystko. O. O ile pomysł jest bardzo ciekawy, a historia niejasna, o tyle finał jest po prostu płaski. Oj, a zapowiadało się mistrzowsko. :(

2. "Kobiety pragną bardziej" (2009) - przefantastyczny film - lekki, z dość dobrą obsadą, z pięknym Bradleyem Cooperem ;) o rozmaitych relacjach damsko-męskich. Polecam :)

3. "Klik i Robisz Co Chcesz" (2006) - ciekawy, wzruszający, mogą obejrzeć dzieci, może one też wyciągną sugerowany wniosek. Faktem jest, że mieszkamy w Polsce, nie w Stanach, za coś trzeba żyć - tu kwestia sugerowanego wniosku robi się dyskusyjna. Nie wszystko jest takie bajeczne...

4. "Mem-(o)-re" (2006) - o kurwa. O kurwa. O kurwa. Nie wiem czy zasnę. Mocarny twór. Nie do końca ogarnęłam jeszcze kto kogo i dlaczego, a nie uśmiecha mi się cofać, bo obrazy są takie, że raz wystarczy. To nie jest horror, może thriller - mózg, wspomnienia i zagadka, które prowadzą do tu i teraz. Nie przepadam bać się na filmach. Ten wytrzymałam - sama, wieczorem, więc może nie jest aż tak thrillerowaty. Ci, którzy lubią ten gatunek mogliby czuć się zawiedzeni, bo krwi tam jak na lekarstwo, trupów też. Trzymał moją uwagę od początku do końca. Ani razu nie pomyślałam: "co by tu jeszcze zjeść".

5. "Gra tajemnic" (2014) - Wow. Alan Turing - znasz? Maszyny Turinga? :) Tak więc historia oparta na faktach. Alan Turing, II Wojna Światowa, złamanie kodu Enigma... i gra tajemnic. Niezwykła historia niezwykłego człowieka. Aż mam gęsią skórkę.

6. "Coco" (2017) - bajka. O tym jak niezgoda 4 pokolenia wstecz wpływają na wartości w obecnej rodzinie. Polecona została mi przez tych, którzy zajmują się ustawieniami Hellingera. Wymagane błogosławieństwo dawnych pokoleń. Polecam.

7. "Emotki" (2017) - bajka. Nudnawe i nie uczące niczego właściwie. Główny przekaz: bądź sobą, choć początkowo wylatujesz przez to ze społeczności, to w happy-endzie dokładnie przez to samo stajesz się bohaterem. Raczej nie zapada w pamięć i nie powoduje ekscytacji ani innych wrażeń.

8. "Ona" (2013) - N U D A - chyba nie zdzierżę do końca... Zdzierżyłam. Czasy myślących i uczących się systemów operacyjnych, w których ludzie się zakochują. No i jeden się zakochał, uprawiali seks nawet jakoś, nosił ją w uchu, rozmawiali, śmiali się, potem on nie bardzo wiedział czy chce dalej być z nią w związku, potem było ok, potem ona nie bardzo wiedziała czy tego chce, aż wreszcie sobie poszła. Koniec. Ja pierdolę.

9. "Porozmawiaj z nią" (2002) - Też nudny niesamowicie, ale jakoś te wątki się splatają, sprawy z lekka komplikują, co czyni film ciekawszym. Ani jakiegoś w tym morału, ani mądrości. Jakoś dooglądałam. Nie polecam.

10. "13 dzielnica" (2004) -doooobrze się zaczyna :) i doooobrze trwa. Dobry. Yes. :) Czy raczej Łi. :D

11. "On mnie kocha" (2011) - Ciekawy wątek psychologicznie, ciekawe czy realnie coś takiego występuje, nie trafiłam podczas licznych lektur i nie wiem jak się nazywa. Ciekawe ilu psychologów jest takich namolnych jak kobieta w filmie - chyba inny kodeks etyczny mają tam w USA. Durne zakończenie aktywności pani psycholog :D . Sporo szybkiego seksu z magicznym facetem mrau. ;) Poza tym film na raz.

12. "Dogma" (1999) - jest Jay i Cichy Bob, to jest wszystko. A jeszcze George Carlin, Matt Damon, Salma Hayek, Ben Affleck. Dogma to Dogma. I już. :)

13. "Keith" (2008) - Mhm. Można. Przewartościowujący.

14. "Moneyball" (2011) - To już film legenda - nie wiem czy jest ktoś, kto go nie oglądał, z tych co oglądali - ktoś, kto nie uzna tego za naprawdę dobry film. Bo jest naprawdę dobry. Tak.

15. "x+y" (2014) - piękna muzyka i życiowe historie, matematyka w tle. Można poświęcić czas temu filmowi.

16. "Teoria wszystkiego" (2014) - nawet moje dziecko przyłączyło się do oglądania. Niewyobrażalne dla niej jest (jeszcze), jak można... a zresztą, spojler tu nie jest dobrą sprawą. Dobry film. O Stephenie Hawkingu... i ludziach, którzy go otaczali. Dobry film.

17. "Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie" (2016) - interesujące towarzystwo... , no i język włoski, który uwielbiam. I nie, to nie jest komedia.

18. "Dla niej wszystko" (2010) - ło maatko, 2 godziny nuuudy. No nie był to film, który chciałam wyłączyć, ale nie był to też taki, żebym poleciła komukolwiek, więc nie polecam.

19. "Sekrety i grzeszki" (2011) - bardzo fajny filmek. Polecam. Polecam. Polecam.

20. "Częstotliwość" (2000) - no nie, nie, raczej nie. W połowie już myślałam, że akcja się zapętli i zagęści, ale nie, płytko, przewidywalnie aż do samego końca. Obejrzeć można, ale w pamięć się nie wryje.

21. "Cienki Bolek" (2015) - komedia. Sympatyczna, ale niewysokich lotów.

22. "Zaginiona dziewczyna" (2014) - no i to się nazywa dobre kino! A jestem dopiero w połowie.
OK. Do samego końca super, ale zakończenie jest trochę rozmyte. Mi zostawia niedosyt. Film jest świetny. Bardzo polecam!

23. "Człowiek z przyszłości" (1999) - taka bajka, ale obejrzałam do końca i nie nudziłam się.

24. "Wróg" (2013) - mroczne kino. Film pozostawiający znaki zapytania między brwiami, ale od czego mamy internautów? Po 3/4 filmu celnie obstawiłam o co biega, a jednak nie wszystko udało mi się gładko sobie wyjaśnić. Śledztwo rozpoczyna się po obejrzeniu filmu, wraz z innymi ludźmi docieranie do symboliki poszczególnych elementów i scen. Film niepokojący, acz taki sobie. Wart obejrzenia chyba głównie ze względu na symbolikę. Sam w sobie trochę zagmatwany, dlatego się zastanawiam, czy nie lepiej najpierw odpalić spojlery albo interpretacje scen i symboliki, a dopiero potem wrzucić film, który wtedy już będziemy oglądać tylko po to, żeby odszukać znane z komentarzy motywy. Swoją drogą skąd ci ludzie to wszystko wiedzą?
Gdyby opcja druga komuś przypadła do gustu, to oto dwa youtubowskie opracowania filmu:
tutaj i tutaj.

25. "Trzy minuty 21:37" (2008) - polski film, gra Linda ;), ciekawie zrobiony, można obejrzeć.

26. "Dawca pamięci" (2014) - zaczął się dobrze, koncepcja ciekawa, zakończył się niczym film przygodowy dla nastolatków. Miło było zobaczyć Meryl Streep, grał też Jeff Bridges.

27. "Polowanie" (2012) - tak to właśnie wiara w paplanie dzieci może zniszczyć niewinnej osobie życie... Przykre.

28. "Dogville" (2003) - :) :) :) lubię dobre zakończenia.

29. "U niej w domu" (2012) - dla mnie ciekawy, niezbyt ciężki film. Historia i oczekiwanie raz po raz na jej rozwój i dalszy ciąg. Niektóre wątki płaskie, ale całość pociągająca :)


niedziela, 31 grudnia 2017

31 grudnia

2023-?

2022 - sprzątanie w szafie do 4 rano 

2021 - totalnie sama w domu z truskawkami liofilizowanymi i prosecco. Siedziałam przy kompie, pisałam z Anią Blacharą, chyba dzwoniłam do Rzepusia, nie bardzo pamiętam. Wiem za to, że następnego dnia szalenie cierpiałam i od tej chwili nie tknęłam już więcej alkoholu.

2020 - z Nerdem ukochanym i moją Julią w posprzątanym domku, z lampeczkami zawieszonymi nad szafkami, było błogo i cudownie. 

2019 - mój ukochany Sręp, który mnie kochał "czy Ty i ja to już my" oraz "zmienię ci nazwisko" pojechał w chuj na Mazury do kolegów. Brawo ja za zadawanie się z tego typu gwiazdami, nigdy więcej. 

2018 - Hmmm, to chyba czas z Julią - nie mam pewności niestety bo piszę to z roku 2022 :) 

2017 - samotny maraton filmowy w domu. Mam smaczne wino, chipsy, prażone orzeszki. Szampan chłodzi się w lodówce. W piekarniku pieką się udka z kurczaka w papryce i majeranku. A ja siedzę w posprzątanym mieszkanku, w dużym, wygodnym fotelu i robię sobie maraton filmów, których jeszcze nie widziałam, a które polecili mi inni. Kot śpi na kanapie. Wystrzały na szczęście nie robią na niej wrażenia. Pręga rulez.

2016 -  Kyle Cease - to moje odkrycie ostatniego dnia roku 2016.

2015 - Uderzył w pośladek moją koleżankę. Poczułam się dziwnie. I nie przechodzi mi, mimo że chcę i że to nie jest ważne dla mnie. Czuje się strasznie!!!!!!!! Mam wstrętne uczucie w sobie przez to nieistotne zdarzenie. Nie rozumiem tego, że to jest aż tak silne. Czuję nie jakby ona dostała w tyłek, tylko ja w twarz. I mam wrażenie, że to jest kropka nad i naszego pseudokurwazwiazku. Powiedziałam tuz po: ok, dziwnie się zrobiło. On zapytał jej: jest ci dziwnie? A ona na to: niee, czemu? Jest między nami tak źle, że w ogóle szkoda slow. Ma prawo robić, co mu sie podoba, jest wolnym czlowiekiem. I ten sylwester to taka jeszcze nie wiem proba? Ale tu kierunek ruchu jest przesądzony. To będzie od siebie a nie do siebie. Ten czlowiek kosztowal mnie bardzo duzo. Ale trzasnął w dupę dziewczynie, która mu się zresztą podoba, a co. Taki spontan.

2014 - Jest cudownie, na luzie, super.

2013 - I really need people to take responsability for the kind of energy they bring to me. (Jill Bolte Taylor "My Stroke of Insight"

2012 - Dobra energia rano i dobra energia wieczorem nakręca do dobrego życia.

2011 - Trzęsę się. Jest mi niedobrze. Zaciśnięty żołądek. Zimne ręce. Płaczę. Sama - strach - niedobrze mi - panika - muszę udawać, że jest ok -jestem do niczego - nie poradzę sobie - jestem nieudacznikiem - kiepski koniec roku.

2010 - "W tańcu chodzi o to, by pokonywać własne słabości i swoje ograniczenia. Sama wyznaczasz sobie granice." Sofia

2009 - Jestem. Jestem i nie zniknę, dopóki bije moje serce. A to może trwać jeszcze bardzo długo. I mam prawo do przestrzeni, do powietrza, do głosu. Jestem. I skoro jestem, to zaistnieję, wbrew intencjom i marzeniom tych, którym byłam nie na rękę, tych, którym lepiej by się wiodło beze mnie. Jestem. Jestem. Jestem.

2005 - Taize - Mediolan - Wiara w Boga powstrzymuje przed samobójstwem. Nie zabijasz się ze strachu przed wiecznym potępieniem, więc żyjesz. W strachu. Cały czas. Przed każdym kolejnym dniem. Dotykam rzeczywistości. Jest twarda, zimna i okrutna. Studia...studia...studia... Prawie 50% za mną. A ja nie mam siły i bardzo się boję, że ich nie dokończę. Nie wolno rozbabrać czegoś i to zostawić.

2004 - Nadszedł dzień śmierci dla Ciebie. Nadszedł kres Twego dla mnie istnienia. Cieszysz się, że wybrałeś ją? To świetnie. Dobrze, że chociaż Ty jesteś szczęśliwy.
Mój chłopak postanowił dziś zostawić mnie samą. Przyjedzie dopiero na samą imprezę. Siedzę sama cały dzień.

2003 -

  1. Oddać się we władanie.
  2. Kochać wszystkich bez wyjątku.
  3. O nikim nie mówić źle.
  4. Żyć na wysokich obrotach.
  5. Żyć tu i teraz.
  6. Śpiewać.
  7. Nie poddawać się.
  8. Rysować
  9. Tworzyć z sensem.
  10. Trzymać atuty w rękawie.
  11. Realnie iść swoją drogą do celu.
  12. Być zdecydowaną.
  13. Nie tracić cennego czasu.
  14. Nauczyć się wypełniać głowę wiedzą
  15. Krok za krokiem
  16. Pielęgnować spokój duszy.
  17. Mieć 27 lat.
  18. Patrzeć w dal.
  19. Odżywiać się i ćwiczyć.
  20. Nie bać się wyzwań.
2002 - Taize - Paryż - Był nadskakujący, opiekuńczy i tak słodki, że aż niedobrze mi było. Wtedy właśnie zwiałam od grupy, włączyłam walkmana i szłam przed siebie Aleją Pól Elizejskich az doszłam do Łuku Triumfalnego no i oczywiście się zgubiłam. Rozmawialiśmy. Powiedziałam mu, że nienawidzę facetów. Tacy, którzy nie chcą się kochać są niedobrzy, bo to prawie baby, a tacy, którzy chcą się kochać to męskie szowinistyczne świnie. Tak więc wszyscy mężczyźni znajdą miejsce w tej klasyfikacji, w ten sposób żaden nie będzie pasował.

2001 - Chcę Ci złożyć życzenia abyś była zawsze szczęśliwa, uśmiechnięta, zdrowa, radosna, żebyś miała wielu przyjaciół, żebyś sobie wszystko poukładała według własnych planów. Uwierz we własne siły. Jesteś naprawdę wspaniałą dziewczyną, ładną, mądrą i taką cieplutką, a to się tak rzadko teraz w życiu spotyka. Pamiętaj o tym, że zawsze w życiu jest ktoś taki, kto o Tobie tak dobrze myśli i żeby Ci to dodawało zawsze w życiu siły i wiary i takiego optymizmu. Życzę Ci tego na najbliższy rok i na całe Twoje życie. I pamiętaj, że zawsze możesz do mnie zadzwonić. Buziaczki. Pa pa.





piątek, 29 grudnia 2017

Filmy w grudniu

1. "Koneser" (2013) - polecany, ciekawy, ale o wnioski po nim ja osobiście mam miażdżące. Więc polecam i nie polecam. ;)

2. "Kongres" (2013) - wikipedia pisze m.in. tak: "Film luźno nawiązuje do powieści polskiego pisarza Stanisława Lema pod tytułem Kongres futurologiczny. " A Lema kocham przecież. Kongres Futurologiczny to dla mnie jak na razie numer 1 wśród wszystkich utworów Lema, które przeczytałam. W filmie cudowna Robin Wright. Jeśli lubicie niezwykłości, nieoczywistości i Lema to Wam się spodoba.

3. "Interstellar" (2014) - WOW. Dotyka fizyki kwantowej, dylatacji czasu, horyzontu zdarzeń, tunelu czasoprzestrzennego, czarnej dziury, końca życia na ziemi, miłości, lojalności i niesamowitości zapętlenia. Mindblowing. Trzymał mnie przykutą do ekranu, ale ja lubię rozkminy tego typu.

4. "A jeśli ciernie" (2015) - historia tajemnicza, a ta tajemniczość ciągnie się jak flaki i tak się ciągnie, i tak się ciągnie, i się ciągnie. W pewnej chwili załącza się w mojej głowie wspomnienie filmu "Kwiaty na poddaszu" (1987), przy którym ryczałam niemożliwie i łzy leciały mi ciurkiem tak z oczu, jak i z nosa - taki to był film. A byłam 10-letnim dziecięciem. I teraz, po latach 30 oglądam "A jeśli ciernie" i naraz wiem, że to te właśnie kwiaty z poddasza. Czy polecam? Chyba nie koniecznie. "Kwiaty na poddaszu"? Druzgoczący film, opisać się nie da. Oglądałam tylko raz, bo mam wspomnienie tego straszliwego własnego szlochu i rozpaczy i raczej nie chciałabym otworzyć takich uczuć raz jeszcze. Choć może dla eksperymentu na sobie mogłabym go jeszcze raz obejrzeć? Brrrr. Boję się własnych reakcji. Mam listę filmów, które odcisnęły mi się w głowie na długo lub na zawsze. "Kwiaty na poddaszu" należy do takich filmów, których nie da się zapomnieć, ale nie jest to obraz, z którego czerpie się dobre fluidy czy wyciąga wnioski pomocne w życiu. To po prostu cholernie tragiczna historia, zresztą tak samo jak "Koneser". W klacie mnie ścisnęło. "A jeśli ciernie" to jakaś kontynuacja stworzona na siłę. Obejrzany, do zapomnienia.

5. "Tokarev" (2014) - dajcie sobie spokój, szkoda czasu.

6. "Asterix i Obelix w służbie w służbie jej królewskiej mości" - ooo tak. :) :) :)

7. "50 pierwszych randek" - Bardzo przyjemny film. Dużo uśmiechu, dobra, miłości. Z lekka przypomina mi "Dzień Świstaka". Można obejrzeć, można.

8. "Syreny" - pożądanie kontra boska niewinność, ateiści kontra wierzący, nagość w kościele, cielesność zmysłowa, wyzwolenie... Dużo nagości. Co kto lubi, ale mi się film bardzo podobał.

9. "Babcia gandzia" (2012) - ble, nuda, strata czasu raczej.


A to na deser:
40-pytan-ktore-pomoga-ci-zrozumiec-sens-zycia

poniedziałek, 25 grudnia 2017

Święto Światła

Święta Bożego Narodzenia to wywodzące się z pogańskich świąt Święto Światła. W tym czasie bowiem następuje równonoc jesienna, na moment długość dnia i nocy stają się równe i od tej chwili światłość zaczyna dominować. Zwyciężyło światło. I to właśnie zamierzam świętować jako ktoś, kto zbojkotował kościół na amen.

Mam chwilę refleksji.

our worlds collide,
inside our souls collapsing,
in their thoughtless ways,
our hearts collide
(Archive
Collapse Colldide Controlling Crowds )

Stąd bierze się piękna twórczość. Z przeżyć, nie zawsze przyjemnych. Zależy, co sobie stamtąd zabierzesz.

30 Days to Change x7 - oj jak dawno to było, a tak bardzo pokładałam w sobie nadzieję, że przejdę ten program, że odświeży mnie, odnowi. No nie poddaję się, w moim kalendarzu nadal istnieje podział na poszczególne tygodnie i kolory.

Tydzień 1 - Tydzień Wyrzucania Zbędnych Rzeczy - tutaj
Tydzień 2 - Tydzień Próbowania Czegoś Nowego - tutaj
Tydzień 3 - Tydzień Wymarzonego Stylu Życia - tutaj
Tydzień 4 - Tydzień Planowania Swojego Czasu - tutaj

I tak się składa, że ostatni tydzień roku 2017 jest Tygodniem Wyrzucania Zbędnych Rzeczy.
Wyrzucanie więc jest w modzie. Zamienić chcę ilość na jakość. 

Zawsze, gdy odpłynę w ten stan "nie wiem w co ręce włożyć" chciałabym mieć jedno takie miejsce, w której znajdę odpowiedź na pytania: co mam robić i co jest ważne?
Chaos mnie pochłania. 
Upadłaś, powstań, szans będzie tyle ile zechcesz. 

wtorek, 12 września 2017

środa, 14 czerwca 2017

Frywolitka igłowa 4

Te kolczyki dziergałam w oparciu o ten tutorial, dodałam własne modyfikacje.







wtorek, 13 czerwca 2017

Chwila refleksji od czapy

Zaufać wewnętrznemu głosowi. Ciekawe co?
Ciekawe, co z tego wyniknie.
Myślę, ze może być gorzej niż jest, więc być może jeszcze nie czuję powagi sytuacji.
Podobno świat jest dla mnie taki, jakiego go postrzegam.
Lem twierdził, że to co widzę, to iluzja świata, bo rząd dosypuje coś do wody, dzięki czemu widzimy rzeczy takimi jakimi oni chcą żebyśmy je widzieli. Zresztą opowiadanie, z którego można wyjąć taką konkluzję ma drugie, trzecie i czwarte dno, więc wnioskować można na wielu poziomach. Uwielbiam taką literaturę.

Myślę, że mój wewnętrzny głos zagada mnie bzdurami i wyprowadzi na manowce. Ocknę się nie wiadomo kiedy i nie wiadomo gdzie i znów zacznę panikować, że nie mam pojęcia jak mam to rozegrać. To czyli życie, sytuacje, wymysły. Żyję ledwo co. Próbuję mieć zrywy i coś podziałać.
Rozłazi się to wszystko i nie łapię już spiny. Jakby mi w ogóle nie zależało.

Posprzątałam częściowo pokój podróżniczki - astronautki. Przemeblowałam. Moc pracy przede mną, gdybym chciała zdążyć do jej powrotu. Chwilę też szyłam dziś na maszynie. To była chwila spełnionych marzeń przecież. Oj ciężko mnie było zagonić, przekonać, że chcemy i jest sens, jest czas i jest sukienka. Można podziałać, zacząć się wprawiać. Wyszłam też z domu. Rozłożyłam też książkę "Nauka programowania z minecraftem", choć wiem, że minecraft jest już teraz grą przeszłości. Obecnie karierę robi spinner. Moda na spinnera pasuje jako wstęp do kolejnego rozdziału z książki "Przewodnik stada".  Przyszła znikąd, służy po nic i mają ją wszyscy.


poniedziałek, 12 czerwca 2017

Piknik wydziałowy IChiP PW 2017

Długa przerwa spowodowana była wyjazdem do Warszawy i wyśmienitymi spotkaniami.
10 czerwca piknik wydziału IChiP, 11 czerwca poznałam moją świeżo urodzoną Siostrzenicę :) oraz cieszyłam się spotkaniem z Dziewczynami z wizażowego wątku o prokrastynacji.

Fotorelacja z pikniku na stronie wydziałowej:

Na fotce nasze dzieci - dzieci absolwentów wydziału IChiP. 
Ze spotkania na spotkanie coraz większe. 
A my coraz starsi. ;)


piątek, 9 czerwca 2017

Andrzej Samson "Miska szklanych kulek" - poszukuję

Poszukuję książki Andrzeja Samsona "Miska szklanych kulek".
Chętnie odkupię. Ktoś coś?
Tak właśnie kończy się pożyczanie książek znajomym.
Przepadają w nicości.
Wybaczcie znajomi, nie pożyczam już swoich książek.
EDIT: Zakupiłam i jest. Książek już nie pożyczam.




środa, 7 czerwca 2017

wtorek, 6 czerwca 2017

Frywolitka igłowa 2

Tę kolię dziergałam w oparciu o ten tutorial i cz.II ten tutorial.
Kolczyki są mojej inwencji, bransoletka jest zmodyfikowanym fragmentem projektu kolii.
Tak to się działo:



A tak wygląda efekt finalny:



poniedziałek, 5 czerwca 2017

Frywolitka igłowa 1

Tę bransoletkę dziergałam posiłkując się tym tutorialem


sobota, 3 czerwca 2017

Wiele dziedzin - zbyt wiele

Przemeblowuję, ustawiam po nowemu.
Prześlizguję się po obszarach rzeczywistości, które chciałabym ogarnąć swoim umysłem dogłębnie i czerpać z nich satysfakcję. Jedyny problem polega na tym, że jest ich bardzo dużo.

Szycie na maszynie.
Frywolitka.
Szachy.
Fotografia.
Psychologia.
Matematyka.
Fizyka.
Chemia.
Biologia.
Neurologia.
Niektóre z przedmiotów wykładanych na wydziale IChiP - reaktory, PTC, kinetyka, chemia fizyczna.
Inżynieria medyczna.
Biologia.
Ratownictwo medyczne.
Język angielski.
Język włoski.
Język niemiecki.
Język hiszpański.
Język chorwacki.
Język rosyjski.
Język migowy.
Dokończyć prawo jazdy na motocykl.
Programowanie.
Własna książka.
Fitness.
Taniec.
Podstawy sztuk walki.
Bongosy.
Przeczytać książki, które mam na półce.
Kurs pilotażu PPL(H) lub nawet CPL(H) - żeby nie było, że to mrzonki i majaki, pierwszy krok w kierunku tego celu zrobiłam:

Temat: Kurs na pilota helikoptera.

W Wawie np. w firmie IBEX. Są też inne, ale ta mi jakoś pierwsza przyszła do głowy. Wpisz "szkolenie ppl(h)" w google'a, na pewno sporo znajdziesz. 

Co trzeba mieć? Kasę :) I być trochę zdrowszym od przeciętnego nieboszczyka ;)

Ogólnie, jest podobnie jak z licencją samolotową (turystyczną) - najpierw szkolenie teoretyczne (podstawy pilotażu, działania śmigłowca, meteorologii, nawigacji itp.), potem praktyka, potem solówka, egzamin i jesteś pilotem :) 

lub:
http://helipoland.com/szkolenia-pilotow/licencja-pilota-smiglowcowego-zawodowego-cplh/

Finanse.
BARF dla kota.
Zegary.
Kuchnia - odżywianie.
Nauczanie.
Pszczoły.
Pojechać do Indii - nie pytaj dlaczego, prześladuje mnie, dlatego. Gdzie nie odwrócę głowy, tam Indie. Dziś otworzyłam starą książkę, którą tak naprawdę przekładam z miejsca na miejsce, bo nie lubię poezji. Otworzyłam, czytam wstęp. Indie - Tagore Rabindranath "Rosnący księżyc i inne poezje". Kolczyki, które mnie zaczarowały i nawiązałam kontakt z dziewczyną, która je sprzedaje. Skąd pisze? Z Indii. Mój kolega poznany przez internet skąd jest? Z Indii. Książka, którą dostałam w prezencie jest opowieścią o matematyku Ramanujanie do czego nawiązuje? Do kraju, z którego Ramanujan pochodził - do Indii. Marta była w Indiach. Indie mnie otaczają.

Kolczyki:



Święto Divali - piękne!








Thali - indyjskie jedzenie:



Stworzyć albumy.
Wina, nalewki.
Wydać kalendarz doskonały.
Oświecić się.



Chciałabym umieć śmiało zaśpiewać.
Chciałabym zagrać melodię na pianinie (Bella's lulaby, Ludovico Enaudi), gitarze klasycznej (Scorpions, Pink Floyd) i elektrycznej, na klarnecie (Satanowski - Kresy).
Chciałabym być DJem.
Chciałabym opanować jazdę konną.
Chciałabym skoczyć ze spadochronem.


piątek, 2 czerwca 2017

Określenie punktu wyjściowego

Co daje napęd?

Pobycie faktycznie ze sobą, do głębi, na tyle długo, żeby dotrzeć faktycznie do siebie, a potem ogarnięcie się, żeby stanąć w gotowości do życia.

Z rana wystarczą: szybki prysznic, ubranie, czesanie, mały makijaż, kawa i kalendarz.
( Czy wiecie, że kalendarz wieczny właśnie pojawił się w empiku, a jego autorem nie jestem ja? To ciekawe nie? Pomysł jest super, ale mój ciągle nie gotowy, żeby wyjść do ludzi. Znamy to? )

Zastanawiam się, czy pisać tu o punkcie wyjściowym.

  • Dno i 100 metrów mułu.
  • Trzy wielkie porażki w krótkim czasie: związkowa, rodzicielska, zawodowa - wszystkie trzy z kategorii "relacje międzyludzkie".
  • 40 lat na karku, zero osiągnięć. 
  • Finansowo - tylko na bieżące potrzeby, z mglistą perspektywą co dalej. 
  • Mieszkanie w stanie opłakanym, odzwierciedlające mój stan wewnętrzny - jak zawsze jest korelacja. 

Wiem za to w tym miejscu, że:
  • Mam potrzebę stworzenia czegoś wartościowego.
  • Przez 40 lat kumulowałam różności, nadszedł czas na przyjrzenie się tym zbiorom i wyklarowanie głównej drogi w życiu. 
  • Najbardziej potrzebuję odnaleźć siebie w całym tym chaosie i ze świadomością tego, co się dzieje wchodzić w relacje.
  • (Poznać zasady interpunkcji.)
  • W końcu się określić, skrystalizować, dać od siebie to, co jest moją wewnętrzną wartością - a z czego będą chcieli skorzystać inni ludzie. 
  • Stworzyć sferę finansów, zbudować zaplecze, z którego będę korzystać tak i ja jak i Julka. 
  • Wypada zadbać o siebie jako ciało - ruch, odżywianie, aktywność.   
  • Zawsze rozwój, w kierunku, który scali wszelkie moje zainteresowania w jedno lub chociaż uzupełni je o swoje wartości. 
  • Dowiedzieć się, czego ja właściwie chcę, uspokoić się wewnętrznie, podać sobie rękę, przejść z własnym wsparciem trudne momenty, być wierną sobie. 
Dużo chceń, dużo myśli, mało działań, brak kierunku, koncepcji, wiary w sukces - w takim punkcie jestem. 


(Tydzień Planowania i Organizacji - niebieski)
A tu o opuszczaniu strefy komfortu: https://pieknoumyslu.com/strefa-komfortu-powody-opuscic/

czwartek, 2 lutego 2017

"coś się samo wykluje"

No to się wykluło.

Wtorek. Poranek. Kawa, kalendarz, plan dnia.
Kotek psotek pobiegał, zjadł i poszedł do swej kociej toalety.
Kto nie chce czytać o kocich odchodach, niech ten fragment sobie daruje.
Słyszę, że szura, nie słyszę chrzęstu żwirku.
Aha, coś się dzieje poza kuwetą.
Biegnę.
No dzieje się, wytarła sobie pupinę o posadzkę i próbuje zakopać, co na niej zostało.
Idę zmoczyć szmatkę i wziąć się za sprzątanie.
Kicia natomiast przesunęła się dalej, żeby nie przeszkadzać i zabiera się za mycie siebie.
Podnosi nogę, przygląda się i widzę, że coś nie gra.
No nie gra, bo do ogona przyklejony ma kawał rzadkiej kupy.
Rewelacja.
Zgodnie z kocią logiką przecież nie wyliże tego, bo za dużo :D :D :D, no to dawaj wycierać się o podłogę.
Zatrzymałam ją w pół gestu, bo chciałam ją złapać, no ale kot to nie pies, więc złapać się nie dał, za to zaczął uciekać.
W tym momencie miałam już brudną podłogę w salonie, brudną kanapę i nie wiem, co by jeszcze się ubrudziło, gdyby to, że ją wreszcie złapałam.
Sprawdziłam stan pod ogonem, zakwalifikowałam do mycia.
Wsadziłam kota pod kran.
Wiemy, jak większość kotów kocha wodę.
Dawaj wyrywać się, drapać, wykręcać w precel.
Odwinęła się zręcznie, wbiła mi pazury w plecy i się próbuje wyciągnąć siłą swoich mięśni.
Bolało, ale nie dałam się, bo gdybym ją wypuściła, to nie wiem gdzie bym tej kupy potem jeszcze szukała.
Rezultat działań był taki: kot umyty, ja mokra od głowy do stóp, upaprana wiadomo czym, podrapana i zgrzana w wyniku walki.
W domu zapach świetny i cały dom do mycia.
Zrzuciłam mokre ubranie, w samych gaciach usiadłam na kanapie.
No to mam co robić...

Naraz: ding dong!
Ło matko, no w świetnym czasie.
- CHWILA!
Ubieram się w trybie ekspresowym. Ding dong!
- CHWILA MÓWIĘ!
Otwieram drzwi:
- Dzień dobry, jestem z administracji, sąsiad z dołu zgłosił zalanie, ustalamy przyczynę.
- Wspaniale, zapraszam. Zapach, który się unosi to świeża kocia kupa rozsmarowana po całym domu, ale da pan radę, proszę bardzo.
U mnie sucho, u sąsiadów sucho, no to dawaj kręcić zaworami.
Zakręcił u mnie - nie leci u sąsiada.
Odkręcił u mnie - leci u sąsiada.
Wniosek?
- Pękła rura w pani ścianie, trzeba się do niej dowiercić i ją wymienić.
Będzie to na pani koszt.
- Oooo, jak miło :) . Dziękuję za te wspaniałe wieści.

W Tygodniu Próbowania Czegoś Nowego wypróbuję, jak to jest mieć pękniętą rurę w ścianie, zalewać sąsiada od 10 dni, mieć rozwalane pół łazienki i wymianę usterki na własny koszt :D .
Spróbuję też kontaktu z ubezpieczycielem w celu uzyskania zwrotu kosztów naprawy usterki.
No wykluło się samo, nie? Tyle nowości! Mój pierwszy raz w tak wielu sprawach!

Do sklikania! :)